Cud w Sokółce to mistyfikacja
Ta sprawa poruszyła niemal cały kraj. "Cud w Sokółce" krzyczały tytuły gazet. Ale teraz okazuje się, że to może być mistyfikacja. Naukowcy kwestionują badania profesor z Białegostoku, która potwierdziła, że na hostii pojawił się fragment mięśnia sercowego. To mogą być pospolite bakterie.
- Naukowcy kłócą się o "cud" w Sokółce
- Prokurator bada cud, czyli opłatek we krwi
- Śledczy nie chcą badać cudu w Sokółce
- W Sokółce naprawdę wydarzył się cud!
- Sokółka o cudzie: Hostia z krwi nam pomoże
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Te bakterie to pałeczki krwawe, po łacinie serratia marcescens. Wytwarzają one czerwony pigment i posiadają zdolność wzrostu na pieczywie, a hostia to przecież rodzaj pieczywa. Zamoczona w wodzie i zamknięta w tabernakulum hostia była idealną pożywką dla tej pospolitej bakterii - pisze "Super Express".
Naukowcy wypowiadający się w tabloidzie kwestionują rzetelność badania przeprowadzonego przez profesor Marię Sobaniec-Łotowska, patomorfologa z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. I chodzi nie tylko o niedopełnienie przez nią procedur naukowych, ale również o sam przebieg badania.
Uczona wykonała test, który wcale nie wyjaśnia, czy badana tkanka jest ludzka, czy też pochodzi od innego ssaka. "Aby wykluczyć wątpliwości, należało przeprowadzić badanie genetyczno-molekularne" - nie ma wątpliwości profesor Lech Chyczewski, szef Zakładu Patomorfologii Białostockiego Uniwersytetu Medycznego.
Wierni z Sokółki, któzy uwierzyli w cud czują się teraz oszukani - ocenia "Syper Express".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!