Rosjanie ćwiczyli atak jądrowy na Polskę
Polska odgrywała rolę potencjanego agresora podczas niedawnych rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych. Rosjanie mieli trenować między innymi atak atomowy na nasz kraj. Karol Karski z PiS zapowiada, że złoży interpelację poselską w tej sprawie.
- Polska atakuje. Rosja i Białoruś się bronią
- "Rosyjskie siły zbrojne nadal są słabe"
- Modernizacja Rosji to fikcja
- Gazociąg Północny ma szantażować Polskę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Karski twierdzi że, Rosjanie ćwiczyli wystrzelenie pocisków mogących przenosić głowice atomowe. "Nikt nie potwierdził tego oficjalnie, ale mówiło się o tym kuluarach ostatniej komisji obrony. Składam interpelację w tej sprawie" - zapowiada poseł PiS we "Wprost".
Według Ośrodka Studiów Wschodnich, w tych ćwiczeniach uczestniczyło łącznie 30 tys. żołnierzy. Ich głównym punktem było tłumienie powstania wywołanego na Białorusi przez polską mniejszość narodową.
Z rządowej notatki, do której dotarł "Wprost", wynika, że to Polska odgrywała w tych manewrach rolę "potencjalnego agresora". Charakter manewrów tylko teoretycznie był jednak obronny.
"Większość rozgrywanych epizodów (…) wskazuje na zdecydowanie ofensywny charakter działań" – czytamy w dokumencie. Z naszych ustaleń wynika, że w ramach tych manewrów rosyjsko-białoruskie wojska ćwiczyły m.in. odparcie ataku na Gazociąg Północny na Bałtyku oraz desant na plaże obwodu kaliningradzkiego, która ukształtowaniem terenu miała przypominać polskie wybrzeże.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!