Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Jan Paweł II na okładce książki o aborcji

2009-11-01 | Ostatnia aktualizacja: 20:34 | Komentarze: 2 | skomentuj
Jan Paweł II na okładce książki o aborcji

Jan Paweł II na okładce książki o aborcji / Inne

"To skandal!" - oburza się szwedzka Polonia na książkę Karin Alfredsson. Swą powieść pisarka poświęca "uciskowi kobiet przez Kościół w Polsce". Nie dość, że bohaterowie to dziwni ludzie, to jeszcze na okładce jest pęknięte zdjęcie Jana Pawła II. Łatwo też rozszyfrować tytuł: "Godzina 21:37".

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Alfredsson twierdzi, że książka poświęcona jest "uciskowi Polek ze strony Kościoła katolickiego". Główną bohaterką jest studentka w ciąży, która chce poddać się aborcji na statku. Tymczasem jej brat, działacz skrajnej prawicy, planuje przeprowadzić zamach na tę pływającą klinikę właśnie o symbolicznej godzinie 21:37. Pozostała część rodziny to dziadek bojkotujący firmę IKEA za propagowanie homoseksualizmu w katalogu, siostra - przyszła zakonnica oraz ojciec, który porzucił rodzinę dla kochanki.

W tle fabuły szwedzki czytelnik dowiaduje się między innymi o roli Kościoła katolickiego w Polsce, kulcie papieża Jana Pawła II oraz o znaczeniu Radia Maryja. Wspomniana jest nawet słynna wypowiedź byłej rzeczniczki praw dziecka o homoseksualizmie Teletubisia. Wszystko przedstawione w nieprzychylnym kontekście.

"Godzina 21:37" jest trzecią z serii powieści Karin Alfredsson, prezentujących sytuację kobiet na świecie. Wcześniej w Szwecji ukazały się jej książki o prześladowanych mieszkankach Zambii oraz Wietnamu.

Powieść zebrała w Szwecji raczej przeciętne recenzje, a krytycy pisali, że twórczość Alfredsson "kocha się albo nienawidzi". Natomiast dużo większe kontrowersje książka wzbudziła wśród szwedzkiej Polonii, zwłaszcza z powodu okładki.

"Można nie zgadzać się z nauką Jana Pawła II, ale powinno się respektować uczucia milionów katolików, dla których papież jest autorytetem. Co by było, gdyby książkę ozdobiła roztrzaskana podobizna Mahometa? Czy znów płonęłyby konsulaty?" - zastanawia się Dana Platter, polska publicystka ze Sztokholmu, która opublikowała recenzję na polonijnym portalu Poloniainfo i rozesłała informację o książce do organizacji polonijnych. Twierdzi, że sprawa może trafić nawet do odgrywającej w Szwecji ważną rolę instytucji rzecznika praw obywatelskich.

Dana Platter już wcześniej zainicjowała między innymi protest Polonii w sprawie określeń "polskie obozy śmierci" w szwedzkich mediach.

Karin Alfredsson zapewniła, że nie było jej intencją obrażanie uczuć religijnych katolików.

"Okładka ma tylko przyciągnąć uwagę potencjalnego czytelnika. Przecież Jan Paweł II był głową Kościoła i wyraźnie sprzeciwiał się aborcji. Moim prywatnym zdaniem kobieta powinna mieć do tego prawo" - powiedziała pisarka.

Dodała, że nie bez powodu to Polska stała się tematem jej najnowszej książki. "Od upadku muru Berlińskiego dużo zmieniło się w waszym kraju na lepsze, tylko sytuacja kobiet wciąż jest trudna, a przecież jeszcze niedawno, w latach 60., to Szwedki przyjeżdżały do Polski usuwać ciąże" - oświadczyła Alfredsson.

Źródło: Dziennik.pl
Wypowiedzi: 2
  • ~mr2010-11-24 23:28

    Ciekaw w czym to Koscół miał by uciskać kobiety. Bo to, ze np kobieta i mężczyzna na podobnych stanowiskach zarabiają różnie to na pewno wina kościoła jest... Kościół mówi o roli kobiety jako matki i przez samo to, że stworzona jest do wydawania potomstwa zasługuje na szacunek to pewnie jest takie uciemiężenie... O czym mowa nawet się nie che komentować. Zal a już na pewno Papieża bo ta okładka to mi eutanazją pachnie...dobrze czy źle ale niech mówią... i to wszystko

  • ~Wojtek2010-09-13 12:28

    Czy Pani Alfredsson była kiedy kolwiek w Posce? Pierwsze słyszę, żeby Kościół w Polsce kogoś uciskał. Nikt nie ma przymusu wyznawania religii w Naszym Kraju, a co za tym idzie nie musi się stosować do nauk kościelnych. Zawsze mi się wydawało, że to On był uciskany.
    No ale co ja mogę powiedzieć:) przecież Pani Alfredsson żyje tu na co dzień, przeżyła komunę i zna temat od podszewki:)
    Czy zrobisz to samo ze zdjęciem Mahometa "neutralana" Szwedko?
    Raczej nie. Prawda?
    Apeluję o zaprzestanie obrażania katolickich uczuć religijnych. Łatwo obraża się ludzi którzy nie sięgną po broń i bomby w ramach odwetu.

    Pozdrawiam,
    Wojtek

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «