"Mamy do czynienia z konfliktem interesów" - nie ma wątpliwości były minister zdrowia Marek Balicki, obecnie poseł niezrzeszony.

Jakub Gołąb jest prawą ręką Ewy Kopacz. Siedział nawet dziś w ławach rządowych, tuż obok minister zdrowia, na debacie sejmowej, gdy szefowa resortu wyjaśniała posłom, dlaczego nie kupiła szczepionki na grypę A/H1N1. Łączy pensję z ministerstwa z pieniędzmi od prywatnych firm, dla których jego firma Med PR przygotowuje szkolenia i konferencje.

Jak sprawdziły "Wydarzenia" Polsatu, Med PR zorganizowała ostatnio cztery konferencje. Jedną z nich, o grypie - sezonowej i świńskiej A/H1N1, sponsorowały dwa duże koncerny medyczne - Sandoz i US Pharmacia.

Wśród gości - oprócz przedstawicieli producentów leków - byli także wiceminister zdrowia i przewodniczący Krajowego Komitetu do spraw Pandemii Grypy Adam Fronczak, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Orgelbrand oraz profesor Lidia Brydak, kierownik krajowego ośrodka do spraw pandemii grypy.

"Nie dostaję pieniędzy wprost od firm farmaceutycznych. Nie rozmawiam z tymi firmami. Zapraszam przede wszystkim przedstawicieli administracji, urzędów" - tłumaczy Jakub Gołąb.