Ciężki stan dzieci, ofiar pijanego bandyty
Trzy dziewczynki ranne w wypadku w Siennicy Nadolnej (Lubelskie) w ciężkim stanie przebywają w szpitalu dziecięcym w Lublinie. Wczoraj wieczorem, gdy wracały z kościoła, wjechał w nie pijany kierowca. Stan pięciu pozostałych rannych w tym wypadku jest nieco lepszy. Ich życiu nic nie zagraża.
- Rozjechał idących z kościoła. Ma zarzuty
- Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł
- Pijany taranował auta. Nie aresztowali go
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pijany mężczyzna za kółkiem BMW wjechał w grupę ludzi, wracających poboczem z wieczornego nabożeństwa. Jak poinformowała rzeczniczka lubelskiego szpitala Agnieszka Osińska, najciężej ranna 15-letnia dziewczynka leży na oddziale intensywnej terapii. Ma uraz głowy, utrzymywana jest w stanie śpiączki farmakologicznej. "Jej stan jest stabilny, lekarze rokują poprawę" - powiedziała Osińska.
Inna 15-latka, która ma połamane nogi oraz okaleczenia twarzy, przeszła operację na oddziale chirurgii i traumatologii dziecięcej. Na tym samym oddziale leży jeszcze 9-letnia dziewczynka z urazem głowy i złamaniami kości. Ich stan także jest poważny.
W szpitalu w Krasnymstawie przebywa pięć osób, trzy 15-letnie dziewczynki i dwie dorosłe kobiety - poinformowała rzeczniczka krasnostawskiej policji Marzena Skiba. Ich obrażenia są lżejsze, mają potłuczone głowy, kręgosłupy, skręcenia stawów. Dwójkę 15-letnich dzieci, chłopca i dziewczynkę, lekarze z tego szpitala zwolnili już do domów.
Karetki zabrały z miejsca wypadku w Siennicy Nadolnej siedem osób, trzy dziewczynki później same zgłosiły się do szpitala w Krasnymstawie. Łącznie poszkodowanych zostało 10 osób. Kierowca, który spowodował wypadek, trzeźwieje w policyjnym areszcie. Po wjechaniu w grupę ludzi porzucił samochód i uciekł. Policjanci zatrzymali go wkrótce u rodziny w odległej o kilkanaście kilometrów Izbicy. 36-letni Radosław K. miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Według wstępnych ustaleń policji Radosław K. niedawno wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał karę za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. "Zostało mu wtedy zabrane prawo jazdy i nie starał się go odzyskać" - powiedział Jacek Deptuś z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Kierowcy, mieszkańcowi Siennicy Nadolnej, grozi do 12 lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!