Dziennik.plKraj

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Polański traci poparcie wielkich gwiazd

2009-11-07 | Ostatnia aktualizacja: 20:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

164 osobistości świata kultury podpisały petycję w sprawie uwolnienia z aresztu Romana Polańskiego. Jednak z tego grona zaczynają się wykruszać wielkie gwiazdy kina. Pierwsza swój podpis wycofała nagradzana Oscarami Emma Thompson. Do zmiany zdania przekonała ją pewna studentka.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Petycję domagającą się zwolnienia Romana Polańskiego ze szwajcarskiego aresztu ekstradycyjnego przygotował francuski filozof Bernard-Henri Levy. W pierwszym odruchu Emma Thompson dołączyła do ponad 160 osób, które złożyły podpis pod petycją. Jednak teraz podpis wycofała - pisze dziennik "The Independent".

Do zmiany zdania brytyjską aktorkę przekonała w prywatnej rozmowie 19-letnia studentka Caitlin Hayward-Trapp, która wraz z Emmą Thompson uczestniczyła w panelu dyskusyjnym na uniwersytecie w Exeter w południowo-zachodniej Anglii. Hayward-Trapp zbierała wśród studentów i internautów podpisy pod kontrpetycją, protestującą przeciw żądaniom w sprawie uwolnienia Polańskiego.

Pod petycją Levy'ego zebrano jak dotąd 164 podpisy. Wśród sygnatariuszy są m.in. aktorzy Jeremy Irons i Harrison Ford, pisarz Salman Rushdie, aktorki Isabelle Huppert, Kristin Scott Thomas i Natalie Portman, reżyser Sam Mendes.

Pod inną petycją, francuskiego Stowarzyszenia Autorów i Kompozytorów Dramatycznych (SACD), podpisało się 850 osób, w tym hiszpański reżyser filmowy Pedro Almodovar. Rzecznik SACD podkreśla jednak, iż motywem petycji jest protest przeciwko sposobowi aresztowania Polańskiego, a nie samemy czynowi reżysera sprzed lat.

Polański został aresztowany w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu. Prokuratorzy z Los Angeles ścigają reżysera za kontakty seksualne z 13-latką w 1977 roku. W Kalifornii taki czyn automatycznie jest kwalifikowany jako gwałt. Roman Polański nie czekał na wyrok w USA. Uciekł ze Stanów Zjednoczonych i od tamtej pory nigdy nie przekroczył granic tego kraju.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl