"Minister-rajdowiec pędził 200 km/h"
200 km/godz. po "gierkówce" na trasie Warszawa-Katowice. Kto pędził z taką szybkością? Według europosła Ryszarda Czarneckiego "załoga Ministerstwa Obrony Narodowej z ministrem Klichem na pokładzie". Auto "wyprzedzało wszystkich frajerów stosujących przepisy lub przekraczających je mniej radykalnie" - ujawnia polityk na swoim blogu.
- Prokurator kończy rosyjską ruletkę na ulicy
- Tak pirat drogowy z komórką wiezie śmierć
- 150 km/h na jednym kole pod nosem policji
- Bezczelny pirat gnał 221 km/h przy szkole
- Po co prawo jazdy? Czyli szalony rajd...
- Europoseł PiS szpanuje drogimi oprawkami
- Kubica bez pracy? Decyzja za miesiąc
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O pędzącym po "gierkówce" samochodzie Czarnecki napisał na swym bloguw Onecie. "Przyznajmy: minister nie był kierowcą ani nawet pilotem, trzymał kciuki za swój bolid z tylnego siedzenia" - podkreśla polityk. Według jego relacji auto złapało gumę.
"Ale nic to dla doświadczonego zawodnika rządowej F-1: defekt naprawiono i po chwili auto z Klichem na pokładzie, znów z szybkością 200 km/h, wyprzedzało wszystkich frajerów stosujących przepisy lub przekraczających je mniej radykalnie" - pisze Ryszard Czarnecki.
Europoseł podkreśla, że nie potępia ministra obrony. "Po pierwsze: na pewno śpieszył się ratować upadające pod jego rządami polskie zakłady zbrojeniowe. Po drugie: Klich jest z Krakowa, podobnie jak Robert Kubica. Może nawet przez dwie chwile Klich poczuł się Kubicą?" - ironizuje.
"Panie Ministrze, szerokiej drogi. Dla Pana ograniczenia prędkości mogą być nawet w milach..." - kończy swój niedzielny wpis Ryszard Czarnecki.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!