Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Bank groził klientom odebraniem dzieci

2009-11-11 | Ostatnia aktualizacja: 20:40 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeśli masz pożyczkę w Eurobanku, lepiej nie zalegaj ze spłatą rat. Do mieszkańca Lublina, któremu narosły kredytowe zaległości zadzwonił pracownik banku i zagroził odebraniem mu dzieci - podaje Radio ZET. "Zagalopował się" - tłumaczy rzeczniczka Eurobanku.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pan Sławek stracił pracę i przez dwa miesiące nie płacił rat. Nie spodziewał się jednak, że bank zagrozi mu odebraniem dzieci.

"Usłyszałem, że będę spał na gumoleonie z dziećmi, że opieka społeczna zabierze nam dzieci" - skarży się klient Eurobanku reporterce Radia ZET. "Bałem się tych telefonów. Nie wiedziałem, czy kogoś naślą, czy to jest mafia, czy to jest bank" - dodaje.

Przestraszona rodzina nagrała groźby pracownika działu windykacji. "Będziecie mieć najsmutniejsze Boże Narodzenie, jakie możecie sobie wyobrazić" - takie zdanie pada w trakcie rozmowy zarejestrowanej przez żonę pana Sławka. "Naprawdę byliśmy przestraszeni" - dodaje jej mąż.

Eurobank na te doniesienia zareagował szybko i stanowczo. Rzeczniczka Alina Stahl mówi, że rozmowy z dłużnikami bywają trudne, ale pracownik działu windykacji zagolopował się i dlatego poniesie konsekwencje.

"Było to nadużycie i takie słowa nie powinny paść. Bardzo serdecznie przepraszam za te słowa" - powiedziała rzeczniczka Eurobanku.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «