Radiowozem potrącił policjanta. To zemsta?
Najpierw policjant z Nowego Miasta Lubawskiego ujawnił w telewizji, że jego kolega bije zatrzymane osoby. Trudno w to uwierzyć, ale wygląda na to, że oskarżony funkcjonariusz obmyślił zemstę. Następnego dnia wjechał radiowozem w policjanta, który zdradził tajemnicę lubawskiej komendy.
- Tak policjanci zastraszali zatrzymanych
- Wjechał motorem w policjanta przy 100 km/h
- Policjant z drogówki molestował zatrzymane
- Komendant stracił pracę za awans oszusta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzeczniczka warmińsko-mazurskiej policji potwierdza, że policjant został potrącony w środę wieczorem, dzień po emisji w TVP2 programu "Ekspres reporterów". Radiowozem kierował policjant, o którego nadużyciach w programie opowiadali jego koledzy.
Potrącony policjant pełnił wtedy służbę. "Kontrolował auto, a w tym czasie jadący radiowóz potrącił go lusterkiem. Policjant został uderzony w ramię, nie doznał poważnych obrażeń, a jedynie obtarć naskórka, co stwierdził lekarz" - informuje rzeczniczka Anna Fic.
Potrąconemu policjantowi na szczęście nic poważnego się nie stało. Marcin W. - krewki policjant, który go uderzył samochodem, został już zawieszony w obowiązkach służbowych.
On i niektórzy inni policjanci z Nowego Miasta Lubawskiego w programie TVP zostali oskarżeni przez innych funkcjonariuszy o wiele nieprawidłowości, między innymi o to, że biją zatrzymanych. Marcin W. w policji pracował kilka lat, jest przewodnikiem policyjnego psa.
"Materiały w tej sprawie przekażemy prokuraturze w Gdańsku, która bada sprawy poruszone w reportażu. Jeszcze dziś do komendy w Nowym Mieście Lubawskim na spotkanie z załogą przyjedzie policyjny psycholog i komendant wojewódzki policji" - dodaje Anna Fic.
Rzeczniczka policji dodała, że innym występującym w programie policjantom, którzy mówili o nieprawidłowych zachowaniach niektórych funkcjonariuszy, nic się dotąd złego nie przydarzyło.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!