"Sprawa Olewnika to jeden wielki dramat"
Sprawa Krzysztofa Olewnika to szkoleniowy przykład, jak nie prowadzić śledztw; jeden wielki dramat, kompromitacja policji i prokuratury, wręcz niewyobrażalna liczba błędów i niewłaściwych zachowań - powiedział przed sejmową komisją śledczą ds. Olewnika były wiceprokurator generalny Kazimierz Olejnik.
- Prokuratorów nie obchodził Olewnik
- Wassermann opuścił komisję śledczą
- "Nikt nie zlecał zamordowania Olewnika"
- "Sprawa Olewnika to była tragedia"
- Rutkowski: Nie wziąłem miliona od Olewnika
- Pieniądze za zatrzymanie w sprawie Olewnika
- Śmierć zabójcy Olewnika - czekają na biegłego
- Prokurator zdradzał tajemnice ws. Olewnika
- Prokuratorzy ścigani za krytykę przełożonych
- Kamiński zasiądzie w komisji ds. Olewnika
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To Olejnik doprowadził do natychmiastowego przeniesienia w sierpniu 2004 roku śledztwa z wydziału śledczego stołecznej prokuratury, do wydziału ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej i do odebrania sprawy policjantom z Płocka i Radomia i przekazania sprawy CBŚ.
Zrobił to po telefonie od gen. Adama Rapackiego, który był wtedy oficerem łącznikowym polskiej policji w Wilnie (tam pojechała do niego rodzina Olewników).
"Spotkałem się z państwem Olewnikami. Ich relacja była tak wstrząsająca, że postanowiłem osobiście zapoznać się z aktami sprawy. Po ich przeczytaniu doszedłem do wniosku, że nie przesadzali, a nawet, że ich konkluzje były łagodniejsze od moich" - relacjonował Olejnik członkom komisji.
Dodał, że rozmawiał o sprawie z ówczesnym wiceszefem policji Kazimierzem Szczerbakiem. Powiedział mu, że Olewnik może wygrać w sądzie, jeśli zaskarży policję o zwrot nieodzyskanych pieniędzy z okupu wręczonego porywaczom, bo tak źle były zabezpieczone.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!