Groźny gangster wyszedł z więzienia
Grzegorz K., ps. Ojciec, domniemany szef gangu "obcinaczy palców", opuścił warszawskie więzienie. Jak podaje tvp.info, K. odzyskał wolność, bo Sąd Najwyższy uwzględnił kasację jego siedmioletniego wyroku za działalność z zorganizowanej grupie przestępczej i wymuszanie haraczy.
- Policja uwolniła porwanego Ukraińca
- Wpadł szef "obcinaczy palców"
- Gangsterzy chcą zabijać policjantów i śledczych
- "Obcinacze palców" wkrótce staną przed sądem
- Sąd uchyla areszt wobec "gangu obcinaczy palców"
- Dwa lata w więzieniu za nazwisko
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na wolność wyszedł bardzo niebezpieczny gangster. Nie mamy wątpliwości, że to on kierował gangiem, który ma na swoim koncie ponad 20 uprowadzeń dla okupu" - mówi tvp.info warszawski śledczy. "Przed sądem warszawskim toczy się teraz jego proces, w którym odpowiada za kilka porwań. Boimy się, że świadkowie w pozostałych śledztwach mogą teraz zamilknąć" - dodaje.
"Ojciec" siedział za kratkami od stycznia 2006 roku. Do grudnia 2007 był aresztowany w sprawie porwań w Warszawie i okolicach w latach 2003-2005. Proces w tej sprawie ciągnie się od dwóch lat. Dwa lata temu Barbara Piwnik, przewodnicząca składu sędziowskiego, uchyliła areszty wobec siedmiu oskarżanych w sprawie uprowadzeń, w tym "Ojca" - przypomina tvp.info.
Według serwisu, Grzegorz K. jest jednym z członków tzw. starej gwardii warszawskiego podziemia przestępczego. Podejrzewano go o słynny napad na jednostkę wojskową na Bemowie, skąd w 1995 roku ukradziono 75 pistoletów. Odsiadywał też wyrok za porwanie jednego z konkurentów.
Policja podaje, że gang "obcinaczy palców" w ciągu trzech lat dokonał co najmniej 20 porwań, biorąc od rodzin ofiar przeszło siedem milionów złotych. Porywacze zamordowali jedną osobę, a dwóch uprowadzonych nie odnaleziono do tej pory. Kilku ofiarom gangsterzy obcięli palce, które przesłali rodzinom, by udowodnić, że nie żartują. Jednak jak dotąd prokuratura nie oskarżyła żadnego z porywaczy za okaleczanie lub zabójstwo - przypomina tvp.info.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!