Kinga Rusin miała groźny wypadek!
Terenowe BMW prowadzone przez gwiazdę TVN uderzyło z impetem w tramwaj - donosi "Super Express". Części z samochodu rozsypały się po ulicy. "Nie była to lekka stłuczka, ale mnie się nic nie stało" - powiedziała roztrzęsiona Kinga Rusin.
- Kto nie lubi Kingi Rusin?
- Kindze Rusin wysiadł kręgosłup
- Potrącił ludzi i uciekł. Był pijany
- Rusin parkuje na środku skrzyżowania
- Agent Tomek zaszkodził Kindze Rusin
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Naprawa terenówki może kosztować nawet 20 tysięcy złotych, bo wypadek wyglądał naprawdę groźnie. "Centrum Warszawy, ul. Marszałkowska, dochodzi godz. 16.10. Jest szarówka. Nawierzchnia jest wilgotna od padającej mżawki. Nagle głośny odgłos miażdżonej blachy i tłuczonego szkła rozdziera powietrze" - opisuje "Super Express".
To BMW prowadzone przez dziennikarkę uderza z impetem w tramwaj.
>>>Rusin parkuje na środku skrzyżowania
"Około godziny 16.10 kierująca pojazdem pani Kinga Rusin wykonywała manewr skrętu w lewo i nie ustąpiła pierwszeństwa tramwajowi. Doszło do kolizji. Ruch został wstrzymany na około 13 minut. Tramwaj ma tylko rysę z przodu z prawej strony. Szkoda wyceniona została ona na 200 zł. Samochód ma urwane lewe koło, rozbity przód i lewy bok. Szkody wycenione zostały na 20 tys zł. Pani Kinga podpisała oświadczenie, że do wypadku doszło z jej winy" - powiedziała "Super Expressowi" Teresa Kotwicka z Tramwajów Warszawskich.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!