Tydzień temu na grypę zachorowało 24 tysiące osób. Teraz lekarze zanotowali 40 tysięcy nowych chorych. Taka liczba zachorwań, to wielokrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Epidemiolodzy potwierdzają, że drugi tydzień z rzędu w 58 proc. przypadków, grypę spowodował wirus A/H1N1. "Sytuacja jest poważna" - mówi "Rzeczpospolitej" prof. Zieliński.
Potem jednak w rozmowie z TVN24 łagodził swoją wypowiedź i tłumaczył, że w Polsce nikt nie ogłosił stanu epidemii i on tego zrobić nie może. A słowa "epidemia" użył bardziej w znaczeniu medycznym, absolutnie nie administracyjnym.

Jutro ma się zebrać komitet pandemiczny do spraw grypy.

Odmiana wirusa A/H1N1 pojawiła się w kwietniu. Jest to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów. Objawy nowej grypy są podobne do tych towarzyszących sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a u niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka. Jednak w większości przypadków choroba przebiega łagodnie.