Bandyta napadł na sklep. Znasz go?
"Dawaj pieniądze!" - usłyszała ekspedientka od mężczyzny, który wbiegł do sklepu w Katowicach. Czapka z daszkiem zasłaniała twarz, w dłoni przedmiot przypominający broń. Zrabował zawartość kasy. Policja nie może złapać bandyty od lipca. Dlatego ujawnia nagranie z monitoringu i prosi o pomoc.
- Milicjant napadł na sklep. Szokujące wideo
- Ukradli broń z TVP, napadli na sklep
- Obrabował sklep, wylądował w kukurydzy
- Brutalne pobicie w centrum Szczecina
- Chciał zabić za paczkę słonecznika
- W dresach napadli na hurtownię wędlin
- Udawali policjantów, napadli na sklep
- Popłakali się, bo kajdanki były za zimne
- Napad z bronią w Galerii Mokotów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna napadł na sklep przy ulicy Armii Krajowej w Katowicach 14 lipca, około godziny 8.20. Sterroryzował ekspedientkę czymś, co wyglądało jak pistolet. Groził kobiecie, że ją pobije. Ta przerażona oddała mu pieniądze z kasy. 700 złotych.
p
Bandyta prawdopodobnie zdawał sobie sprawę, że jest nagrywany przez kamerę monitoringu. Nasunął daszek czapki na twarz i starał się nie patrzeć w kierunku obiektywu. Dlatego policja ma utrudnione zadanie.
Od czterech miesięcy śledczy nie mogą namierzyć bandyty. Zdecydowali się w końcu opublikować nagranie z kamery z apelem o pomoc do osób, które są w stanie zidentyfikować napastnika. Policja zapewnia, że nie zlekceważy żadnego tropu i prosi o informacje pod katowickim numerem telefonu 32-200-2000 w godzinach od 8 do 15 lub pod numerem 32-200-2555 całodobowo.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!