Rywin wyjdzie. Za pół miliona kaucji
Pół miliona złotych poręczenia majątkowego wyznaczył sąd za zwolnienie z aresztu producenta filmowego Lwa Rywina, podejrzanego w korupcyjnym śledztwie w Łodzi. Sąd uchylił zarazem areszt dla jego syna, nie wyznaczając innych środków zapobiegawczych. Jeśli decyzja się uprawomocni, będą mogli opuścić areszt 25 listopada.
- Tak świadek koronny wrobił superpolicjanta
- Prokuratura chce, by Rywin wrócił za kratki
- Kempa: To jest afera Rywina do 10. potęgi
- Wpadli lekarze Lwa R. od lewych zwolnień
- Adwokaci Lwa R. znów mogą pracować
- CBA zatrzymało lekarzy w sprawie Lwa R.
- Rywin wyszedł z aresztu. Zapłacił pół miliona
- Adwokaci Lwa R. też mają kłopoty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szeroko zakrojone śledztwo prowadzone przez łódzką prokuraturę dotyczy fałszowania przez lekarzy, adwokatów i ich klientów dokumentacji medycznej pozwalającej na uniknięcie aresztu lub kary. Podejrzanych jest kilkudziesięciu, a sprawa, w której występuje świadek koronny Konrad T. (przyznaje się do pośredniczenia w załatwianiu "lewych" zwolnień), ma charakter rozwojowy.
Lew Rywin i jego syn Marcin są podejrzani o organizowanie fałszywych dokumentów o stanie zdrowia, które miały uniemożliwić odbycie kary 2,5 lat więzienia za pomoc w płatnej protekcji wobec Agory. Podejrzani są też adwokaci broniący gangsterów - m.in. Robert D. i Andrzej P.
Prokuratura chciała przedłużenia o kolejne trzy miesiące aresztów trwających już pół roku. Sędzia Mariusz Stelmaszczyk nie zgodził się na to. Uznając, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo dopuszczenia się przez podejrzanych zarzuconych im czynów, sąd podkreślił, że w sprawie Lwa Rywina wystarczającym zabezpieczeniem jest "niebagatelna kwota" 500 tys. zł, połączona z zatrzymaniem paszportu i zakazem opuszczania kraju.
W sprawie adwokatów Roberta D. i Andrzeja P. sąd wyznaczył kaucje po 200 tys. zł. Wobec Marcina Rywina sąd uznał, ze nie ma w ogóle potrzeby stosowania aresztu ani innych środków, wobec tego, że ten podejrzany chciał pomóc choremu ojcu.
"Ta motywacja nie jest bez znaczenia dla sądu. (...) Dziś można powiedzieć - niczego nie przesądzając - że w obecnym stanie rzeczy Marcin Rywin mógłby zostać skazany na karę w zawieszeniu, więc areszt jest zbędny" - dodał sąd.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!