Polacy skazani na dożywocie za zabójstwo
Dwóch Polaków - 28-letni Piotr P. oraz 23-letni Adrian C. - zostało skazanych przez sąd koronny w angielskim Luton na dożywocie za "dziki i niesprowokowany atak ze skutkiem śmiertelnym", którego ofiarą padł pochodzący z Karaibów Noel Smith - donosi BBC.
- Tak świadek koronny wrobił superpolicjanta
- Dzieciobójczyni odwołuje się od wyroku
- Talib przyznaje: Zabiłem polskiego geologa
- Dożywocie dla Polaka za zabójstwo kochanki
- Podejrzany o zabójstwo 16-latka aresztowany
- Zabił, bo nie rozumieli, że kocha mężczyznę
- Dożywocie za brutalne zabójstwo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do zabójstwa doszło 31 stycznia 2009 roku w Bedford we wschodniej Anglii. Sędzia John Bevan postanowił, że obaj Polacy będą musieli spędzić w więzieniu co najmniej 15 lat, zanim będą mogli ubiegać się o przedterminowe, warunkowe zwolnienie. Ich dalszą obecność w Anglii uznał za "niepożądaną", co najprawdopodobniej oznacza, że po odbyciu kary zostaną deportowani do Polski.
"Jest to kolejny przygnębiający przykład spustoszenia wywołanego przez nadmierną konsumpcję alkoholu" - powiedział sędzia w uzasadnieniu wyroku. Wskazał, że oskarżeni do południa w dniu, w którym zaatakowali przypadkowego przechodnia, mieli poziom alkoholu we krwi trzykrotnie powyżej dopuszczalnej normy. We krwi P. wykryto również obecność amfetaminy.
Według sędziego obaj Polacy "byli w agresywnym nastroju i rwali się do bójki". Sędzia uznał, że pobicie nie miało podłoża rasistowskiego, choć w zachowaniu P. i C. dopatrzył się "rasistowskich elementów".
Na rozprawie ujawniono, że Smith został popchnięty przez C., mimo że był odwrócony plecami i nie szukał zaczepki. Gdy upadł na chodnik, został, jak to określono, "bezlitośnie skopany". Obrażenia, których doznał, okazały się śmiertelne. Po ataku nie odzyskał przytomności i zmarł w szpitalu dwa dni później.
"P. i C. byli w grupie Polaków. Byli pijani, głośno się kłócili na ulicy i bez żadnego powodu zwrócili uwagę na Smitha, którego zaczęli gonić, żeby go zaatakować" - podkreśliła na rozprawie prokurator Beverley Cripps.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!