Napad z bronią w Galerii Mokotów
W kominiarkach i z bronią. Wczesnym wieczorem dwóch lub trzech mężczyzn napadło na warszawski kantor. I to nie gdzieś na uboczu, ale w samym środku pełnego ludzi jednego z najpopularniejszych centrów handlowych w stolicy - Galerii Mokotów. "Słyszałam krzyki przerażonej ekspedientki" - mówi TVN Warszawa świadek.
- Bandyta napadł na sklep. Znasz go?
- Surowe kary za napad na taksówkarza
- Wściekły nożownik napadł na urzędniczkę
- Zabił policjanta, bo zwrócił mu uwagę
- Napadli na kantor, porwali właściciela
- Wpadli bandyci, którzy napadli na bank
- Trzy lata za napad, którego nie było
- Polska galeria handlowa unijnym gigantem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do napadu doszło około godziny 19:00. "To wszystko trwało kilka chwil. Widziałam dwóch mężczyzn w kominiarkach i z bronią" - powiedziała TVN Warszawa jedna z pracownic sklepu, który jest tuż obok kantoru.
Niektórzy świadkowie twierdzą nawet, że słyszeli strzały. Inni tego nie potwierdzają. Różnią się też relacje odnośnie liczby napastników. Mogło być ich dwóch albo trzech.
"Napastników było trzech, jeden z nich stał przed wejściem do kantoru z bronią" - mówi świadek. "Kasjerka leżała na podłodze, przy niej stał jakiś zbir, a drugi ładował pieniądze" - relacjonuje kobieta cytowana przez gazetę.pl.
Napastnicy uciekli autem, najprawdopodobniej czerwonym volkswagenem. Policja natychmiast zablokowała wylotówki. Nie wiadomo, ile pieniędzy ukradli złodzieje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!