Wielka obława na snajpera z Warszawy
Od miesiąca poluje na warszawskie autobusy i tramwaje. Strzelał zawsze w poniedziałek - aż do teraz. "Snajper z Warszawy", który uszkodził już osiem pojazdów, stał się głównym celem stołecznej policji. Komendant powołał nawet specjalną grupę, która zajmuje się tylko tropieniem "snajpera". A nie jest łatwo, bo nie ma żadnych śladów.
- Snajperzy pokażą, co potrafią
- 78-letni snajper terroryzował Kalisz
- O włos od krwawej wojny gangów w stolicy
- Snajper z Warszawy celuje w kierowców
- Uwaga! Policyjne radary kłamią!
- Więzień miał sprzątać kaplicę. Uciekł
- Strzelał, bo chciał ciszy
- Snajper będzie mógł zabić
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Snajper" zawsze strzela w to samo miejsce - w szyby na wysokości głów motorniczych tramwajów, kierowców autobusów i pasażerów. Na szczęście poza rozbitymi szybami nie ma innych strat, nikomu nic się nie stało.
Do teraz "snajper" atakował zawsze w poniedziałki, zazwyczaj po zmroku. W tym tygodniu odważył się uderzyć w dzień - najpierw w poniedziałek, potem we wtorek. Tak jak wcześniej, nie ma żadnych śladów - ani śrucin, ani kulek, które świadczyłyby o tym, że ktoś strzela. Policja nie wyklucza, że szyby w autobusach i tramwajach zostały wybite kamieniem.
O powołaniu spegrupy, która ma wyjaśnić, kto niszczy autobusy i tramwaje, zdecydował szef stołecznej policji Adam Mularz. Skierowano do tej sprawy kilku doświadczonych funkcjonariuszy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!