Polski śmigłowiec rozbił się w Afganistanie
Wypadek polskiego śmigłowca Mi-24 w Afganistanie, który lądował awaryjnie niedaleko bazy Ghazni. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Żołnierze, którzy byli na pokładzie, zostali tylko lekko ranni. Ppłk Dariusz Kacperczyk z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych potwierdził, że wszyscy opuścili pokład o własnych siłach.
- Marines uderzyli w bastion talibów
- Polacy nie chcą walczyć za Afganistan
- Pierwszy polski black hawk gotowy
- Dają nam Patrioty i dziękują za Afganistan
- Laureat pokojowego Nobla wysyła na wojnę
- W USA nie chcą wysyłać żołnierzy na wojnę
- Obama zadzwonił, Tusk się zgodził
- Tusk: Na wojnę pojedzie kilkuset żołnierzy
- 1,3 miliarda złotych na afgańską wojnę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się ok. godz. 14.30 czasu lokalnego (11 czasu polskiego). Śmigłowiec Mi-24 z Samodzielnej Grupy Powietrznej VI zmiany kontyngentu w Afganistanie lądował w chwilę po starcie z bazy. Wykonywał zadanie bojowe w ramach zespołu szybkiego reagowania tzw. QRF (Quick Reaction Force) dla afgańskiej policji.
Na miejsce lądowania natychmiast został wysłany lądowy pododdział szybkiego reagowania QRF oraz grupa ewakuacji medycznej MEDEVAC (Medical Evacuation). Śmigłowiec został przetransportowany do bazy Ghazni. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone. Przyczyny zdarzenia ustali komisja.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!