Aktorka ze spotów stanie przed sądem
Aktorka znana ze spotów PO i PiS, ale i z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi, powraca. Tym razem chyba jednak wbrew swojej woli. Prokuratorzy mają już gotowy akt oskarżenia przeciwko Annie C.-K. Jeśli podejrzenia warszawskich śledczych potwierdzi sąd, aktorce mogą grozić aż trzy lata więzienia.
- Cugier-Kotka pije, choć jest w ciąży
- Cugier-Kotka nie ma pracy. Zmienia zawód
- Ciężarna Cugier-Kotka drażni policjantów
- Cugier-Kotka pokazała policji obdukcję
- Pijana Cugier-Kotka pobiła policjantów
- Cugier-Kotka wypiła trzy butelki szampana?
- Karne zarzuty dla aktorki ze spotów PO i PiS
- Ciężarna Cugier-Kotka chce wyjechać z kraju
- Cugier-Kotka: Wieczorem piłam szampana
- Co grozi dziecku pijącej Cugier-Kotki?
- PiS o Cugier-Kotce: Musi się zreflektować
- Cugier-Kotka: Mam potencjał do robienia PR
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akt oskarżenia dotyczy incydentu z lipca. Anna C.-K. szła wtedy do stołecznego sądu. Gdy wchodząc do budynku przy ul. Kocjana, odmówiła poddania się standardowej kontroli. Czuć było od niej alkohol. Strażnik musiał wezwać policję.
Mundurowym udało się przekonać kobietę do badania alkomatem. A ten pokazał około półtora promila alkoholu. Ale to jeszcze nic. Wedle ustaleń prokuratury, kobieta zaczęła się awanturować. Jednego z policjantów obrzuciła wyzwiskami, a drugiego zaatakowała długopisem.
Prokuratura oskarża Annę C.-K. o znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariusza. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Twarz aktorka stała się rozpoznawalna w całym kraju, gdy kobieta w 2007 roku wystąpiła w spocie wyborczym PO. Potem, przed wyborami do europarlamentu pojawiła się w spocie PiS, gdzie dała Platformie "czerwoną kartkę".
Jednak prawdziwy szum wywołał rzekomy napad na nią, o którym aktorka szeroko opowiadała w mediach, a ktory na policji zgłosiła dopiero po kilku dniach. W obronie Anny C.-K. stanął wtedy Jarosław Kaczyński, który apelował o śledztwo w sprawie napaści.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!