Dziennik.plKraj

Sobota, 4 lutego 2012

Imieniny: Andrzeja, Weroniki, Gilberta

Polański wyszedł, ale nie do domu

2009-12-03 | Ostatnia aktualizacja: 20:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

Roman Polański opuścił areszt w Winterthur, ale wciąż nie dotarł do swojej posiadłości w Gstaad. Właśnie tam ma oczekiwać na finał procesu ekstradycyjnego - USA chcą go postawić przed sądem za zgwałcenie 13-latki. Nie wiadomo, dokąd przewieziono reżysera.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do domu Polański ma trafić jutro około godziny 13.

Sąd zgodził się, by reżyser tam, a nie w więzieniu czekał na decyzję w sprawie ekstradycji do USA. Szwajcarski trybunał nakazał jednak wpłacenie potężnej kaucji - trzech milionów euro. Poza tym posiadłość reżysera, zwana "Milky Way", została zaopatrzona w system monitoringu, który będzie pilnował, by Polański nie uciekł.

Roman Polański został zatrzymany 26 września na lotnisku w Zurychu, kiedy przyjechał do Szwajcarii odebrac nagrodę na festiwalu filmowym. Zatrzymanie miało związem z trwającymi ponad 30 lat poszukiwaniami, jakie wszczęły Stany Zjednoczone. To właśnie tam w 1977 roku reżyser został oskarżony o zgwałcenie 13-letniej dziewczynki. Wyjechał z kraju przed ogłoszeniem wyroku.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju