Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Oto najwyższe kaucje w historii

2009-12-05 | Ostatnia aktualizacja: 20:55 | Komentarze: 0 | skomentuj
Oto najwyższe kaucje w historii

Oto najwyższe kaucje w historii / Inne

Na poczet kaucji sądy mogą przejmować nawet domy i samochody. O ile kaucja Lwa Rywina nie nadwyrężyła finansów producenta, poręczenie Romana Polańskiego w wysokości trzech milionów euro może dla reżysera oznaczać bankructwo. Ale to wcale nie najwyższa kaucja, jaką ustalił sąd. Do kogo należy rekord?

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szwajcarski sąd postawił Romanowi Polańskiemu twardy warunek i trzymał się go konsekwentnie: wolność za 3 mln euro kaucji. - To mniej więcej połowa majątku Polańskiego - oceniał w mediach adwokat Eligiusz Krześniak. I przekonywał, że wyjście za kaucją, zdeponowanie dowodów tożsamości i pozostanie w swej górskiej rezydencji pod kontrolą elektroniczną to precedensowe zabezpieczenia. Zazwyczaj w sprawach ekstradycyjnych kaucji się nie wyznacza, a osoby poddane tej procedurze pozostają w areszcie tymczasowym.

Tymczasem prawidłowa nazwa środka potocznie nazywanego kaucją to poręczenie majątkowe. Polega na nałożeniu na podejrzanego obowiązku złożenia pieniędzy, papierów wartościowych bądź na obciążeniu jego majątku zastawem. Jeżeli zwolniony z aresztu ucieknie, pieniądze bądź przedmioty złożone jako poręczenie przepadają.

Sto milionów poręczenia

Do dziś niepobity rekord wysokości kaucji należy do dziedzica bankowo-kawowej fortuny Juliusa Meinla V. Ten bon vivant europejskich salonów z Wiednia, naturalizowany obywatel brytyjski i właściciel największego prywatnego banku w Austrii został wypuszczony po wpłaceniu okrągłej kwoty 100 mln euro. W maju 2009 r. zatrzymano go po serii policyjnych rajdów na jego wiedeński dom i kilka biur pod zarzutem oszustwa, wskutek którego załamał się należący do Meinl Bank fundusz inwestycyjny Meinl European Land. Po 48 godzinach sąd uznał, że zatrzymanie paszportu i 100 mln euro poręczenia jest na tyle dotkliwą karą, że 47-letni Meinl nie opuści Austrii.

- Cała akcja rozgrywała się w apogeum kryzysu. Prokuratura chciała pokazać, że winni załamania rynków zostaną ukarani proporcjonalnie do szkody. Stąd wysokość kaucji. Meinl kreował się potem na ofiarę nagonki nadgorliwych szeryfów - mówi Andrew Price, dziennikarz śledczy brytyjskiego The Telegraph. Na oszustwach w funduszu Meinl European Land, którego akcje spadły z 20 do 3 euro, oszczędności całego życia straciło 60 tys. Austriaków.

Tymczasem amerykański sąd nie miał aż takich wymagań wobec Bernarda Madoffa, bohatera największej afery w świecie finansów. Wystarczyło 10 mln dol., co dla człowieka, który sprzeniewierzył 50 mld dol., nie było sumą wygórowaną. Potem prokuratura stoczyła bój z sądem, by cofnąć decyzję o kaucji i wpakować Madoffa z powrotem do aresztu. Powód? Bernie po powrocie do luksusowego apartamentu na Manhattanie zaczął kombinować, jak zachomikować resztki majątku. W weekend po zwolnieniu rozesłał po rodzinie i znajomych biżuterię wartą kilka milionów dolarów.

Ale zdarzyło się, że zaproponowane poręczenie okazało się zbyt dużym obciążeniem i aresztant nie wyszedł na wolność. Na początku 2001 r. paryski sąd nakazał zostawić wadium w wysokości 5 mln franków (równowartość 715 tys. dol.) synowi byłego prezydenta Francois Mitterranda Jeanowi Christophowi. Mitterrand junior został wówczas oskarżony o nielegalny handel bronią z kilkoma afrykańskim watażkami. Jego prawnicy zaproponowali jedną dziesiątą tej sumy, ale sędzia pozostał nieugięty i Jean Christoph poczekał na proces za kratkami.

Z kolei wdowa po chilijskim dyktatorze Auguście Pinochecie wraz z trzema innymi osobami - w tym dwoma głównymi bankierami pracującymi dla Banco de Chile, drugiej co do wielkości chilijskiej grupy bankowej - mają przekazać zastaw w wysokości 77 mln dol. Chce tego hiszpański sędzia Baltasar Garzon, który prowadzi śledztwo w sprawie podejrzeń o pranie pieniędzy przez ludzi z politycznego i towarzyskiego zaplecza zmarłego przed czterema laty satrapy.

Czytaj dalej...

Radosław Korzycki, Maciej Duda
Źródło: Dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «