Wałęsa: Oskarżyć Jaruzelskiego o zdradę
Były prezydent Lech Wałęsa nie ma wątpliwości. Jeśli gen. Wojciech Jaruzelski rzeczywiście prosił w 1981 roku ZSRR o interwencję wojskową w Polsce, to zdaniem Wałęsy trzeba oskarżyć Jaruzelskiego o zdradę. "To bardzo brzydka sprawa" - skomentował w TVN24 były prezydent.
- Gowin: Jaruzelski jest zdrajcą
- "Kiszczak był oświeconym szefem milicji"
- Tak Kaczyński żartował z Kiszczakiem
- "Nie wszyscy esbecy stracą przywileje"
- Jaruzelski: IPN fałszuje i odgrzewa kotlety
- Interwencja ZSRR? To "pomocowa" sensacja
- "Kwaśniewski zwariował. Mały komuszek"
- Kiszczak był szefem plutonu egzekucyjnego?
- "Umrę jako żołnierz, Syberia była gorsza"
- Jaruzelski: Nie wstydzę się za PRL
- Jaruzelski żądał interwencji ZSRR. Są dowody
- Jaruzelski: Pierwszy dostałbym kulę w łeb
- Kaczyński: Dożywocie dla Jaruzelskiego
- Wałęsa odmawia Solidarności, bo jest inna
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli to tak wprost wygląda, to bardzo brzydka sprawa - to była polska sprawa i powinniśmy byli się porozumieć, ale nie wszystko wiem, i dlatego trzeba by się temu bliżej przyjrzeć. Ale jeśli to tak wygląda, jak tu jest napisane, to bardzo źle wygląda i jednak by trzeba... oskarżyć generała o to, że zdradził Polskę" - powiedział Lech Wałęsa.
Tymczasem autor stanu wojennego w Polsce zaprzecza, by kiedykolwiek prosił radzieckich towarzyszy o pomoc w rozprawieniu się z "Solidarnością". Jednak są dowody, że generał Wojciech Jaruzelski żądał interwencji w rozmowie z głównym dowódcą Układu Warszawskiego generałem Wiktorem Kulikowem.
Najważniejszym dowodem jest zapis rozmowy między generałem Jaruzelskim, a generałem Kulikowem z 1981 roku. Instytut Pamięci Narodowej zapowiada jego publikację - informuje "Rzeczpospolita".
IPN otrzymał notatkę relacjonującą rozmowę od Dariusza Jabłońskiego, reżysera filmu dokumentalnego o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim "Gry wojenne". Do tej pory znane były tylko fragmenty zapisu, ale filmowiec dotarł do pełnej wersji. Jej autorem jest adiutant Kulikowa.
"Strajki są dla nas najlepszym wariantem. Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady” - to słowa wypowiedziane w grudniu 1981 przez generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jednak generał Kulikow pomocy Jaruzelskiemu nie obiecał.
Ta rozmowa była na tyle ważna, że dzień później - 10 grudnia 1981 roku - omawiano ją na posiedzeniu Biura Politycznego KPZR. "Nie możemy ryzykować" - tak prośbę o interwencję, złożoną przez Jaruzelskiego, skomentował wtedy ówczesny szef KGB Jurij Andropow - pisze "Rzeczpospolita".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!