"Sprawa Olewnika to była tragedia"
To była tragedia - tak o sposobie prowadzenbia sprawy porwania Krzysztofa Olewnika przed przeniesieniem jej do Olsztyna mówił Janusz Kaczmarek. Były prokurator krajowy zeznając przed sejmową komisją śledczą stwierdził także, że sprawa Olewnika "wymyka się teorii", bo porywacze działali wbrew logice.
- Będą surowsze kary za porwania
- Wiceszef CBA szkodził sprawie Olewnika?
- "Sprawa Olewnika to jeden wielki dramat"
- Kamiński zasiądzie w komisji ds. Olewnika
- Rutkowski oskarża Olewnika o kłamstwo
- "Nikt nie zlecał zamordowania Olewnika"
- Kalisz i Janik opowiadali o Olewniku
- Sprawa Olewnika. Były szef SLD z zarzutami
- Będzie ekshumacja Olewnika. DNA się nie zgadza
- Pięć procent szans, że Olewnik żyje
- Prokuratorów nie obchodził Olewnik
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To Kaczmarek w 2006 r. zdecydował o przeniesieniu śledztwa do prokuratury w Olsztynie, która zakończyła śledztwo i oskarżyła sprawców zbrodni.
Według Kaczmarka, który w 2006 r. zlecił sporządzenie "białej księgi błędów" popełnionych w śledztwie, prokuratorzy z Olsztyna stwierdzili ich kilkadziesiąt - w tym tak podstawowe jak niezabezpieczenie dowodów rzeczowych. Spytany przez posła Pawła Olszewskiego (PO), czy nie uważa, że osoby odpowiedzialne za tę "tragedię" nie powinny dziś pracować w prokuraturze, uchylił się od odpowiedzi i dodał, że zna inne osoby, które pracują dziś w prokuraturze, a w przeszłości dopuszczały się łamania prawa. Nie rozwinął tej wypowiedzi.
Kaczmarek przedstawił się komisji jako specjalista w dziedzinie zwalczania porwań dla okupu, o czym napisał kilka prac naukowych. Jak ocenił, sprawa Olewnika "wymyka się teorii", bowiem charakterystyczne dla takich przestępstw jest minimalizowanie przez sprawców ryzyka, a więc jak najkrótszy okres przetrzymywania i maksymalizacja zysków. "Tutaj żądana przez sprawców kwota 300 tysięcy dolarów czy euro okupu była niewspółmiernie niska do możliwości rodziny, jak również czas przetrzymywania porwanego - a liczy się go w latach" - zauważył Kaczmarek.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!