Dostęp do internetu konstytucyjnym prawem?
Młodzi samorządowcy SLD opowiedzieli się w sobotę za wpisaniem do konstytucji prawa do internetu. Internet jest dobrem ogólnym i powinien być dostępny dla wszystkich - argumentował radny Sojuszu z Gniezna Łukasz Naczas.
- Oto jak oszuści wyłudzają towary z sieci
- Komputer znają już od przedszkola
- Unia da miliardy na polski internet
- Telewizję oglądamy... w internecie
- Tak Polacy leczą się w sieci
- E-hazard? "To taki czas miłej zabawy"
- Uwaga! Atak złodziei na klientów banku WBK
- Hakerzy zaatakowali stronę z maturami
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Młodzi samorządowcy z Sojuszu spotkali się w sobotę z szefem SLD Grzegorzem Napieralskim. Rozmawiali przede wszystkim o wyborach samorządowych w 2010 roku.
"Domagamy się konstytucyjnego zapisu dostępu do internetu, do 2015 roku. Chodzi głównie o mniejsze miejscowości" - podkreślił Naczas
Zwrócił uwagę, że internet jest "dobrem ogólnym i powinien być dostępny dla wszystkich". Młodzi politycy z SLD sprzeciwiają się także ograniczeniu wolności w
internecie.
Zdaniem Naczasa, powinna być zwiększona pula środków na tworzenie sieci bezpłatnego internetu. W jego opinii, ważne jest także aby "samorządy mogły decydować, gdzie sieci
bezprzewodowe mogą powstawać" i by mogły inwestować.
Według Naczasa, tworzenie sieci bezprzewodowej można w 85 proc. opłacać ze środków z Unii Europejskiej.
Szef SLD podkreślił z kolei, że jego partia "solidnie przygotowuje się do kampanii samorządowej". "Wybory samorządowe są najbliżej ludzi, są ważne dla gminy, dla
małej ojczyzny. Dlatego chcieliśmy rozmawiać z młodymi samorządowcami, jak rozwiązywać problemy, które często w Warszawie nie są dostrzegane" - dodał Napieralski.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!