Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Skarży się w Strasbugu za kalectwo dziecka

2009-12-16 | Ostatnia aktualizacja: 21:02 | Komentarze: 1 | skomentuj
Skarży się w Strasbugu za kalectwo dziecka

Skarży się w Strasbugu za kalectwo dziecka / Inne

Polka skarży państwo polskie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o to, że do tej pory nie przygotowało prawa określającego standardy opieki nad matką i dzieckiem. Anna Spyra twierdzi, że z powodu fatalnej opieki w szpitalu jej syn został kaleką.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Oskar Spyra ma dziś 10 lat. Nie mówi, nie potrafi nawet samodzielnie usiąść. Wymaga całodobowej opieki. Nie ma dnia, by nie brał środków przeciwbólowych. Jego matka nie ma wątpliwości: wszystkiemu winny jest szpital, który przyjmował poród wcześniaka. Oskar urodził się w 29. tygodniu ciąży, ważył zaledwie 1400 gramów. Lekarz, który odbierał poród, zeznał później, że dziecko urodziło się w stanie dobrym. Zaraz potem wcześniak został owinięty w becik i przeniesiony na rękach z bloku porodowego na Oddział Intensywnej Terapii. Gdy się tam znalazł, już nie oddychał. Ze szpitala mały Oskar wyszedł z rozpoznaniem "niedotlenienia okołoporodowego" W ósmym miesiącu życia lekarze orzekli u niego porażenie mózgowe czterokończynowe.

Matka skarży Polskę

"Nigdy się z tym nie pogodzę. Każdego dnia patrzę, jak niewyobrażalnie cierpi" - mówi dzisiaj Anna Spyra. Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu poskarżyła się na państwo polskie za to, że nie opracowało tzw. standardów okołoporodowych ujętych w formie aktu prawnego. Kilka dni temu Trybunał zajął się jej sprawą. Teraz czeka na wyjaśnienia władz w Warszawie.

Anna Spyra walczy o sprawiedliwość od wielu lat. Jej skargę rozpatrywały prokuratury w Gdańsku Oliwie oraz Warszawie, ale umorzyły postępowanie.

Matka nie zamierza się jednak poddawać. Kilka tygodni temu złożyła w sądzie akt oskarżenia przeciwko dwóm lekarzom z gdańskiego szpitala.

Oczekuje też zdecydowanej reakcji ministerstwa zdrowia. "Pani minister Ewa Kopacz doskonale zna moją sprawę. Kiedy była jeszcze w opozycji obiecywała, że się tym zajmie. Tymczasem do dziś nie zrobiła nic" - twierdzi Anna Spyra.

czytaj dalej

Anna Monkos
Źródło: dziennik.pl
12następna »
Wypowiedzi: 1
  • ~Urszula2010-12-06 15:34

    Jestem razem z Anią i gratuluję jej hartu ducha! WQierzę, że sprawiedliwość zwycięzy!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «