Rząd wycofuje się ze śledzenia internautów
Internauci mogą odetchnąć z ulgą. Jak podaje RMF FM, autorzy nowelizacji ustawy hazardowej zrezygnowali z radykalnych rozwiązań, które ograniczałyby anonimowość i prywatność użytkowników sieci. Zapisy adresów IP czy historii stron, na które wchodzimy, czy czytania prywatnych maili bez zgody sądu, wypadły z projektu.
- Pozew do sądu złożysz przez internet
- Rząd chce, by służby śledziły nas w sieci
- Koniec wolności. Rząd Tuska blokuje internet
- Sąd: Wulgarne lżenie internauty dozwolone
- Urzędnicy krytykują blokadę e-hazardu
- E-hazard? "To taki czas miłej zabawy"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rząd będzie walczył z hazardem w internecie, ale nie w tak radykalny sposób, jaki proponowano na początku. Strony z hazardem mają śledzić tzw. cybercelnicy - podaje RMF FM.
Jeśli taka strona zostanie namierzona, to mają wnioskować do sądu o uznanie jej za niezgodną z prawem. Po sądowym wyroku taka strona trafi na "czarną listę" w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Będzie to jednoznaczne z tym, że taką stronę będzie musiał zablokować dostawca internetu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!