"Sprawa Piesiewicza to pogoń za sensacją"
W tym przypadku dziennikarską rzetelność zastąpiła pogoń za sensacją i skandalem - napisał rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski o opublikowaniu przez "Super Express" materiałów, którymi szantażowano senatora Krzysztofa Piesiewicza.
- Piesiewicz: Byłem na skraju samobójstwa
- Senat murem za Piesiewiczem
- Schetyna nie oszczędza Palikota
- Marszałek pisze do Piesiewicza ws. immunitetu
- Senator PO i biały proszek. Taśmy pogrążają
- Agent WSI mózgiem szantażu Piesiewicza?
- Tusk: Piesiewicza nie da się obronić
- Piesiewicz zawiesił członkostwo w klubie PO
- Kaczyńscy: Media bronią Piesiewicza
- "Niech śledczy zajmą się tabloidem"
- Piesiewicz dostał pigułkę gwałtu?
- Piesiewicz dał szantażystom pół miliona
- Piesiewicz nie przyjdzie. Napisał list
- Piesiewicz jeszcze z immunitetem
- Kompromitujący film z Piesiewiczem w sieci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
RPO zwrócił się w tej sprawie do przewodniczącej Rady Etyki Mediów Magdaleny Bajer. Rzecznik chce, aby Rada Etyki Mediów zajęła stanowisko odnośnie publikacji "SE".
Jak podkreślił RPO w piśmie, które otrzymała w czwartek PAP, doniesienia medialne na temat wydarzeń rozgrywających się wokół Piesiewicza wzbudzają jego niepokój, zwłaszcza sposób i forma relacjonowania zdarzeń, które miały miejsce w prywatnym mieszkaniu senatora.
"Wydaje się, że w tym przypadku dziennikarską rzetelność zastąpiła pogoń za sensacją i skandalem. Trudno bowiem inaczej ocenić opublikowanie materiałów służących uprzednio do szantażu. Konsekwencje takich działań mogą okazać się tragiczne i nie wpływają pozytywnie na jakość debaty publicznej w Polsce" - napisał Kochanowski.
Zaznaczył, że choć częścią pracy dziennikarskiej jest nieustanna kontrola osób sprawujących funkcje publiczne, dziennikarz ma jednak obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową oraz zasadami współżycia społecznego.
Zdaniem Kochanowskiego do podstawowych ograniczeń swobody dziennikarskiej należy obowiązek poszanowania czci i godności człowieka. "Wartości te przynależą w równym stopniu tym, którzy postępują szlachetnie i w zgodzie z prawem, jak i tym, którzy w przypływie ludzkiej ułomności dopuścili się przewinienia" - dodał rzecznik.
Podkreślił, że nie zamierza rozstrzygać o winie, bądź niewinności senatora, wierząc, że sprawa ta zostanie wyjaśniona przez powołane do tego organy.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!