Kradzież w Auschwitz. Rekordowa nagroda
Rośnie pula pieniędzy przeznaczonych na nagrodę za pomoc w odnalezieniu skradzionego napisu "Arbeit Macht Frei" z bramy muzeum Auschwitz. W piątek rano było to 5 tysięcy złotych od policji, potem 10 tysięcy dorzuciła firma ochroniarska. Wieczorem popłynęły pieniądze od rządu. Rekordowe.
- Auschwitz dostanie od Niemców 60 mln euro
- Tusk tłumaczył się prezydentowi Izraela
- Kontrolują Auschwitz po kradzieży napisu
- Izrael do Polski: Odnajdźcie napis!
- Chce zarobić na dziadku-kacie z Auschwitz
- Muzea stracą rządową dotację
- Prezydent: Rodacy, pomóżcie złapać złodziei
- Ukradli "Arbeit Macht Frei" w Oświęcimiu
- Włoska gazeta: "Polski obóz zagłady"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ministerstwo kultury przeznaczyło 100 tysięcy złotych na pomoc w odnalezieniu tablicy.
"Zapadła decyzja. Wyznaczamy nagrodę 100 tysięcy złotych dla osoby, która pomoże wskazać sprawców, znaleźć część bramy" -
powiedział minister kultury Bogdan Zdrojewski reporterce radia RMF. Pieniądze popłyną z kasy muzeum.
W tej chwili w puli jest już 115 tysięcy złotych. Na razie jednak policja nie namierzyła złodziei.
Kradzież była wyjątkowo zuchwała. Złodzieje przygotowali się do niej niezwykle starannie. Odkręcili pięciometrową tablicę z jednej strony, z drugiej - gdzie na dawali rady -
przecięli śruby. Zabytek zniknął, choć teren muzeum w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu jest monitorowany i czuwa nad nim agencja ochrony.
Przestępstwo odkryli dopiero nad ranem zszokowani pracownicy muzeum.
Brama główna w obozie Auschwitz I, jako jedyna w całym obozie, została wykonana na rozkaz Niemców przez polskich więźniów politycznych. Zostali oni przywiezieni jednym z pierwszych transportów przybyłych z Wiśnicza na przełomie 1940-1941 roku. Wykonanie bramy związane było z wymianą prowizorycznego zewnętrznego ogrodzenia obozu, wspartego na słupach drewnianych, na ogrodzenie stałe na słupach żelbetowych, z drutem kolczastym pod napięciem.
Napis nad bramą - "Arbeit Macht Frei" - który jest jednym z symboli obozu, wykonali więźniowie z komanda ślusarzy pod kierownictwem Jana Liwacza (numer obozowy 1010).






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!