Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Sieciowe odkrycie 2009 roku? Demotywatory

2009-12-18 | Ostatnia aktualizacja: 21:04 | Komentarze: 0 | skomentuj
Sieciowe odkrycie 2009 roku? Demotywatory

Sieciowe odkrycie 2009 roku? Demotywatory / Inne

Przepis na demotywator jest prosty: bierzemy ilustrację i okraszamy ją podpisem, który całkowicie zmienia znaczenie fotografii. Całość ma podważać wymowę oficjalnych lub dobrze znanych sytuacji. Internetowy żart ma szokować, śmieszyć i wytrącać z równowagi.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jeśli korzystacie z internetu, jest spore prawdopodobieństwo, że natknęliście się na otoczone czarną obwódką zdjęcie z cynicznym, prześmiewczym lub prowokującym podpisem. Na przykład: fotografia polskiej reprezentacji z podpisem "Nam strzelać nie kazano". Albo zdjęcie Donalda Tuska wręczającego medal polskiemu dwumetrowemu siatkarzowi z komentarzem: "Premier w końcu zrozumiał punkt widzenia prezydenta".

Jeśli nie wiecie, z czym do końca mieliście do czynienia, podpowiedź - właśnie widzieliście demotywatory, największe sieciowe odkrycie roku 2009. "W marcu odwiedzało nas dwa miliony osób miesięcznie, w październiku już 6 mln, a teraz pół miliona Polaków dziennie. Wygenerowaliśmy już 300 mln odsłon" - mówi DGP założyciel strony www.demotywatory.pl, który chce pozostać anonimowy. Dlaczego Polacy oszaleli na punkcie demotywatorów? I czemu mają służyć te obrazki?

Jakub Żulczyk
Źródło: dziennik.pl
1234567następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «