Izrael do Polski: Odnajdźcie napis!
Premier Izraela Benjamin Netanjahu wezwał polskie władze, by doprowadziły do zatrzymania przestępców, którzy ukradli napis "Arbeit macht frei" z bramy wejściowej byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz. "Jestem wstrząśnięty tą kradzieżą" - podkreślił szef izraelskiego rządu.
- Kontrolują Auschwitz po kradzieży napisu
- Gdzie jest tablica? ABW bada trop z Izraela
- "Premier kieruje akcją ścigania złodziei"
- Na Facebooku potępiają kradzież w Auschwitz
- "Arbeit macht frei" ukradli kryminaliści
- Tak złodzieje zniszczyli "Arbeit macht frei"
- Prezydent: Rodacy, pomóżcie złapać złodziei
- Ukradli "Arbeit Macht Frei" w Oświęcimiu
- Tusk tłumaczył się prezydentowi Izraela
- Kradzież w Auschwitz. Rekordowa nagroda
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Apeluję do polskiego rządu o działania w celu schwytania przestępców, którzy sprofanowali to miejsce, gdzie zostało zamordowanych ponad milion Żydów" - powiedział izraelski premier dziennikarzom przed posiedzeniem rady ministrów. "Ważne jest, aby napis wrócił na swoje miejsce, żeby ochronić miejsce, gdzie zostały popełnione te straszne czyny i zbrodnie" - dodał.
Kradzież wywołała oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. Prezydent Izraela Szimon Peres powiedział w piątek, że jest "głęboko zszokowany" tym "wstrętnym" czynem. Oburzenie kradzieżą napisu wyraził również m.in. izraelski instytut upamiętniający ofiary Holokaustu Jad wa-Szem.
W sprawie kradzieży policja prowadzi intensywne śledztwo. Badane są trzy hipotezy dotyczące sprawców: pierwsza zakłada prowokację neonazistów, druga kradzież na zamówienie, a ostania zemstę osoby, która pracowała w przeszłości w muzeum. Wykluczona została wersja, że za kradzieżą stoją złomiarze. Policjanci dokładnie przeszukali już okolice byłego obozu. Nic istotnego nie znaleźli.
Historyczny napis znad obozowej bramy został skradziony w piątek nad ranem. Z informacji policji oraz przedstawicieli Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau wynika, że kradzież nie była przypadkowa. Sprawcy byli do niej dobrze przygotowani. Wiedzieli, jak się dostać na teren placówki, w jaki sposób zdjąć symbol, a także znali sposób działania wartowników oraz rozmieszczenie kamer monitoringu.
Na osobę, która przyczyni się do znalezienia sprawców i odzyskania zabytku, czeka 115 tysięcy złotych nagrody. O kradzieży poinformowany został Interpol.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!