Obrońcy Polańskiego przegrali. Triumf USA
To niedobra wiadomość dla Romana Polańskiego. Jak poinformowały "Fakty" TVN, sąd w Los Angeles odrzucił wniosek jego obrońców, by rozprawa w USA odbyła się bez udziału reżysera. Amerykańscy sędziowie domagają się, by Polański stawił się w sądzie. Nadal chcą jego ekstradycji.
- Polański jeszcze poczeka na ekstradycję
- Co z Polańskim? Amerykanie nie zdecydowali
- Strażnicy byli dla Polańskiego jak służba
- Polański pozywa. Chce 40 tysięcy euro
- Polański wygrał. Dostanie 16 tysięcy euro
- Polański z obrożą przyjechał do domu
- Adwokaci: Nie ścigajcie Polańskiego
- Milion dolarów za zdjęcie Polańskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od czasu opuszczenia więzienia w Szwajcarii, Roman Polański przebywa w swej willi w kurorcie w Gstad. Jest w tzw. areszcie domowym. Obrońcy reżysera walczą, by Amerykanie umorzyli postępowanie wobec Polańskiego. Jest on oskarżony o kontakty seksualne z nieletnią.
Dziś sąd apelacyjny w Los Angeles zdecydował, że nie zrezygnuje z wniosku o ekstradycję reżysera. Według "Faktów" TVN adwokaci Polańskiego mają teraz dwie możliwości: albo złożyć do tego sądu wniosek o ponowne wysłuchanie ich argumentów, albo odwołać się do Sądu Najwyższego.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!