Dlaczego urzędnik Tuska się zabił?
Kulisy śmierci dyrektora kancelarii premiera - którego znaleziono powieszonego w mieszkaniu - bada wydział terroru kryminalnego Komendy Stołecznej Policji i prokuratura. Ta ostatnia wszczęła śledztwo - jak to ujęła - "w kierunku art. 151 kodeksu karnego". Paragraf określa karę za nakłanianie do samobójstwa.
- Zabójstwo Papały. Są pierwsi oskarżeni
- Urzędnik nie zostawił listu pożegnalnego
- Zaginiony szyfrant był chińskim agentem?
- Popełnił samobójstwo po zabiciu kolegi?
- Śmierć zabójcy Olewnika - czekają na biegłego
- Rozjechał pieszych. Powiesił się w areszcie
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tym, że kulisy śmierci Grzegorza Michniewicza bada wydział terroru kryminalnego Komendy Stołecznej Policji poinformowało radio RMF FM.
Teraz głos w tej sprawie zabrała prokuratura. "Na obecnym etapie wykluczamy udział osób trzecich" - powiedział Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Warszawie
Śledztwo wszczęto - jak to określił - w kierunku art. 151 kodeksu karnego. Stanowi on: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne
życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". "To robocza kwalifikacja" - dodał Martyniuk.
Prokurator poinformował, że nadal trwają czynności na miejscu zdarzenia. Pytany, czy prokuratura będzie badać fakt, że zmarły był wcześniej m.in. pełnomocnikiem ochrony informacji
niejawnych, Martyniuk odparł, że okoliczności sprawy są badane "wielostronnie".
Michniewicz był dyrektorem generalnym kancelarii premiera od 4 stycznia 2008 r.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!