Trzy lata za napad, którego nie było
Na trzy lata może trafić do więzienia 55-letni kierowca tira z województwa pomorskiego, który powiedział policji, że został napadnięty i okradziony. Opowiedziana przez niego historia była zmyślona.
- Ten bandyta napadł na bank. Znasz go?
- Pocztowy kierowca obrabował swoją firmę
- Napad z bronią w Galerii Mokotów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna zgłosił funkcjonariuszom z Piotrkowa Trybunalskiego (Łódzkie), że napadli na niego zamaskowani napastnicy i ukradli mu ok. 7 tys. zł.
"Kierowca opowiadał, że gdy jechał od strony Bełchatowa w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego zajechała mu drogę skoda octavia, z niebieskim "kogutem" na dachu. Z samochodu wyskoczyło dwóch zamaskowanych mężczyzn w czarnych kominiarkach. Jeden z nich otworzył drzwi ciężarówki i przystawiając do skroni kierowcy przedmiot przypominający broń zażądał wydania pieniędzy" - poinformowała Ewa Drożdż z piotrkowskiej policji.
Funkcjonariusze szybko ustalili, że 55-latek zmyślił całą historię. Miał problemy finansowe, ponieważ pieniądze należące do firmy, w której pracował, stracił na automatach do gier losowych.
Dokumentację z dochodzenia została już przekazana do prokuratury, która podejmie dalsze decyzje w tej sprawie. Za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o nie zaistniałym przestępstwie 55-latkowi grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!