Produkował petardy. Wysadził swój dom
Mieszał materiały pirotechniczne i - jak podejrzewa policja - prawdopodobnie suszył je na grzejniku. Wtedy eksplodowały i zniszczyły połowę domu. Tak 26-letni mężczyzna z Nakła nad Notecią produkował fajerwerki na sylwestra. Na szczęście przeżył wybuch.
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Bilans imprez: urwane palce, pocięte twarze
- Niemcy boją się polskich fajerwerków
- Jak świętować sylwestra i przeżyć
- Petarda zabiła 18-letniego chłopaka
- Wybuch zamienił dom w ziejącą dziurę
- Odpalisz petardę, zapłacisz 5 tysięcy
- Odpalał petardy, grozi mu amputacja obu dłoni
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Eksplozja zniszczyła dach i ścianki działowe na piętrze budynku - podaje Polskie Radio. Domorosły pirotechnik może mówić jednak o wielkim szczęściu. Ani jemu, ani pozostałym pięciu osobom znajdującym się wówczas w domu nic się nie stało.
Inspektor budowlany zezwolił na korzystanie z parteru. Piętro jest zrujnowane po wybuchu.
Bezmyślny 26-latek z Nakła nad Notecią może usłyszeć zarzut spowodowania katastrofy budowlanej oraz zagrożenia zdrowia i życia ludzi. Grozi za to nawet osiem lat więzienia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!