Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pieniądze za tablicę miały iść na zamach?

2009-12-29 | Ostatnia aktualizacja: 21:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polska policja zna już nazwisko osoby, która zleciła kradzież tablicy znad bramy obozu Auschwitz. Ma też dane kolekcjonera, który miał ją potem kupić. Śledztwo nabiera rozpędu, a nowe ustalenia są szokujące. Zleceniodawca jest związany z neonazistami, którzy za pieniądze ze sprzedaży tablicy chcieli zorganizować w Sztokholmie wielki zamach.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak ustaliły "Wiadomości" TVP, obie podejrzewane o udział w kradzieży osoby to obywatele Szwecji. Dlatego do władz tego kraju polska policja zwróciła się o pomoc. Tym bardziej, że wedle ustaleń śledztwa nie chodziło tylko o samą tablicę, ale o potężny zamach terrorystyczny, którego celem miał być szwedzki parlament.

"Zakres czynności śledztwa, które prowadzi strona szwedzka, jest szerszy niż się początkowo wydawało. Szerszy niż tylko i wyłącznie odpowiedź na nasz wniosek o pomoc prawną, a związany z czynnościami, które mają doprowadzić do zatrzymania zleceniodawcy tej kradzieży" - mówił w rozmowie z "Wiadomościami" minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Szwed, który miał zlecić kradzież tablicy, prawdopodobnie odwiedził wcześniej muzeum Auschwitz. Na rekonesans przyjechał z jednym z podejrzanych o kradzież. Miał wtedy sprecyzować, co dokładnie ma zostać skradzione.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «