Śledztwo ws. masakry pod Grenoble umorzone
Umorzono śledztwo w sprawie katastrofy polskiego autokaru pod Grenoble w 2007 r. Nie będą wyciągać konsekwencji wobec winnego, bo ustalono, że był nim kierowca, który zginął w wypadku. Według ekspertów przyczyną katastrofy, w której zginęło 26 osób, było niewłaściwe wykorzystanie układu hamulcowego.
- Francuzi chcą ściągnąć bramkarza Legii
- Z czyjej winy licealiści spłonęli żywcem?
- 26 Polaków zginęło we Francji przez hamulce
- Rodziny ofiar spod Grenoble idą do sądu
- Hołd ofiarom tragedii pod Grenoble
- Najtragiczniejsze wypadki polskich autobusów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W grudniu br. do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie trafiła ekspertyza sporządzona przez biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, z której wynikało, że winnym wypadku był kierowca. Według krakowskich ekspertów przyczyną katastrofy, w której zginęło 26 osób, było niewłaściwe wykorzystanie układu hamulcowego przez kierującego. Według ekspertyzy, nadmiernie
i zbyt długotrwale używał on hamulca zasadniczego, zamiast zwalniacza hydraulicznego, tzw. retardera. Jak podkreślono w opinii, uniknięcie katastrofy było możliwe, gdyby wybrano inną drogę
zjazdu autobusu lub gdyby kierujący zastosował właściwą technikę hamowania.
Kierowca zginął w katastrofie.
Wcześniejsza francuska ekspertyza dotycząca stanu technicznego autobusu wykazała nieprawidłowości w stanie technicznym pojazdu, w tym zbyt duże zróżnicowanie grubości klocków hamulcowych
oraz niepełną objętość oleju w obwodzie zwalniacza hydraulicznego - retardera. Zdaniem specjalistów krakowskiego Instytutu nieprawidłowości te nie miały związku z przyczynami
katastrofy.
Biegli ustalili także, że prędkość autobusu tuż przed uderzeniem w mur oddzielający drogę od przepaści, w którą stoczył się pojazd, wynosiła 80-88 km/h.
Zdaniem ekspertów, w świetle ustaleń śledztwa kierowca autobusu miał świadomość, że zjazd odcinkiem drogi Laffrey-Vizzile, na którym doszło do katastrofy był zabroniony dla
autokarów.
W sprawie wypadku prowadzono dwa odrębne śledztwa - przez prokuratury polską w Szczecinie i francuską.
Do wypadku autokaru doszło 22 lipca 2007 roku we francuskich Alpach, w miejscowości Vizille koło Grenoble. Autokar z polskimi turystami wjechał, mimo braku odpowiedniego zezwolenia, na
niebezpieczną górską drogę w rejonie Laffrey, uderzył na zakręcie w barierkę i stoczył się kilkadziesiąt metrów w dolinę rzeki. Podróżowało nim po europejskich sanktuariach maryjnych
50 osób - 47 pielgrzymów, dwóch kierowców i pilotka. Większość pochodziła z woj. zachodniopomorskiego, głównie Stargardu Szczecińskiego, Świnoujścia i Szczecina. Zginęło 26 osób, 24
zostały ranne.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!