"W ostatnich miesiącach wypowiedziano wiele słów o krzyżu, który miałby stanowić zagrożenie dla ludzi niepodzielających naszej wiary. Nikomu nie chcemy narzucać naszych symboli. Twierdzimy tylko, że krzyż uosabia najwyższe wartości miłości, ofiary, pojednania. Krzyż nikomu nie zagraża" - podkreślił kardynał Dziwisz.

"Krzyż otwiera na Boga, a jednocześnie prowadzi do człowieka. Na tym przekonaniu budowaliśmy i budujemy Europę ducha" - dodał metropolita krakowski.

Jak zaznaczył, "europejską tożsamość rzeźbiły wartości zapisane w Ewangelii", a twórcy nowej Europy byli ludźmi głęboko wierzącymi. Według niego wielu ludzi w Europie trudzi się, by była ona nie tylko wspólnotą polityczną i gospodarczą, ale także i przede wszystkim wspólnotą ducha.

"Tym bardziej zastanawia i niepokoi dziwna postawa pewnych środowisk, starających się odciąć Europę od jej chrześcijańskich źródeł i tradycji" - mówił kardynał Dziwisz.

Jego zdaniem, Polska ma w UE swoje zadanie do spełnienia: nasi przodkowie przekazali nam depozyt wiary, a my tym dziedzictwem powinniśmy ubogacać Europę.

3 listopada Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów". Orzeczenie to wydał w związku ze skargą na obecność krzyża, złożoną przez obywatelkę włoską pochodzącą z Finlandii. To stanowisko wywołało we Włoszech falę oburzenia i sprawiło, że w Europie, także w Polsce, rozpoczęła się dyskusja o obecności symboli religijnych w miejscach publicznych