Agent Tomek Człowiekiem Roku 2009
To wyróżnienie nie przejdzie bez echa. "Gazeta Polska" Człowiekiem Roku 2009 wybrała agenta Tomka z CBA. Za co? Za "bezkompromisową walkę z korupcją, odwagę i lojalność wobec państwa polskiego". Warto dodać, że to on uwiódł posłankę Beatę Sawicką i rozpracował Weronikę Marczuk-Pazurę.
- Agent Tomek wystąpił w reklamie
- Tak wyglądają następcy agenta Tomka?
- Agent Tomek nie był sam. Jest jeszcze dwóch
- Agent Tomek dłużnikiem... kablówki
- TVN pogodzi się z "Gazetą Polską"?
- Agent Tomek zaszkodził Kindze Rusin
- Chcą odtajnić agenta "Tomka"
- Jaka afera? Pazura wraca do telewizji
- Agent Tomek skazany za śmiertelny wypadek
- Sawicka przegrała. Śledczy po stronie CBA
- Weronika Marczuk. Już nie Pazura
- W takich luksusach mieszkał agent Tomek
- Kto zagra Pazurę w serialu o agencie Tomku?
- Skarżą "agenta Tomka" do Trybunału Konstytucyjnego
- Agent Tomek jest już na emeryturze. Co się stało?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wybór znanego agenta Człowiekiem Roku 2009 tak uzasadnia Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej":
"Nie zważając na polityczną i medialną nagonkę, łapał przestępców z najwyższej półki politycznej, nawet wśród tzw. celebrytów. Skutecznie złamał tabu, które zakazywało interesowania się przez organa ścigania osobami z tzw. salonu" - pisze Sakiewicz, przypominając, że agent Tomasz Małecki, który zasłynął między innymi przyłapaniem Weroniki Marczuk-Pazury na przyjęciu koperty z pieniędzmi, "stał się przedmiotem bezprecedensowego ataku ze strony największych mediów, szczególnie TVN, którego współpracowniczka została przyłapana przez CBA na podejrzanej transakcji".
"Wściekłość głównych mediów wzbudziło nie tylko przekroczenie tej granicy, ale także niesamowita demaskacja sposobu myślenia elit III RP. Do historii przejdą słowa Beaty Sawickiej o kręceniu lodów i jej sugestie, po co wielkie formacje polityczne idą do władzy" - argumentuje publicysta.
Sakiewicz w uzasadnieniu piętnuje również dziennikarzy, którzy ujawnili wizerunek agenta i szczegóły jego pracy operacyjnej. Jak tłumaczy, miało to "zastraszyć wszystkich, którzy podejmą nierówną walkę z patologiami życia publicznego. W efekcie stworzono ogromne zagrożenie również dla niego samego, tym bardziej że nagrodzony przez nas funkcjonariusz wcześniej pod przykryciem rozpracowywał najgroźniejsze gangi" - dodaje.
"Agent Tomek stał się symbolem bezkompromisowej walki z korupcją. Nagradzamy w ten sposób jego zasługi, ale też wielu bezimiennie ryzykujących życie funkcjonariuszy" - podsumowuje Tomasz Sakiewicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!