Z Warszawy swoje rejsy do Londynu-Luton odwołał węgierski przewoźnik Wizz Air. Natomiast, jak powiedział rzecznik warszawskiego portu Kamil Wnuk, samoloty lecące z lotniska Londyn-Heathrow do stolicy mają kilkudziesięciominutowe opóźnienia. "Pasażerowie powinni się spodziewać opóźnień również w starcie samolotów do Londynu" - dodał.

Z podkatowickiego lotniska w Pyrzowicach nie wystartowały w środę dwa samoloty, które miały lecieć do Londynu i Liverpoolu. Kolejny lot do Londynu będzie opóźniony. Utrudnienia mają związek ze złymi warunkami pogodowymi na angielskich lotniskach - poinformował rzecznik portu w Pyrzowicach Cezary Orzech.

Jak powiedział Orzech, z powodu złej pogody dopiero w środę na płycie pyrzowickiego lotniska wylądował samolot z Londynu, który miał przylecieć we wtorek po południu. Pasażerowie odwołanych lotów mogli przebookować bilety lub prosić o zwrot pieniędzy. Jak zapewnia Orzech, na lotnisku w Pyrzowicach warunki są dobre, opady śniegu nie utrudniają pracy portu.

Z powodu złych warunków atmosferycznych na macierzystych lotniskach w Wielkiej Brytanii kilka lotów do Krakowa odwołała brytyjska tania linia lotnicza EasyJet. W środę nie przyleciały samoloty tego przewoźnika z Liverpoolu, Bristolu i Londynu. Odwołano także rejsy powrotne do tych miast.

Według zapowiedzi nie przyleci i nie odleci z powrotem także popołudniowy samolot Ryanair do Londynu. Jak poinformowała rzeczniczka krakowskiego lotniska Justyna Zajączkowska, port pomimo opadów śniegu pracuje bez większych utrudnień. Na bieżąco odśnieżany jest pas startowy i płyta postojowa.

Podobne opóźnienia, związane z pogodą w Anglii, były na lotnisku w Pyrzowicach tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Pod koniec grudnia kłopoty miało także około 100 pasażerów, którzy blisko dwa dni musieli czekać na lot do Kijowa. Powodem były śnieżyce na tamtejszym lotnisku.

Z gdańskiego lotniska w Rębiechowie, odwołano poranny środowy lot do Londynu-Luton. "Kolejny lot do Luton planowany jest na godz. 17. Nie mamy jeszcze informacji, czy on się odbędzie" - powiedział Krzysztof Krzewiński, kierownik działu operacyjnego na lotnisku. Dodał, że jeden z samolotów, który miał przylecieć z Londynu-Luton we wtorek, dotarł na miejsce dopiero rano.