W województwach południowych i zachodnich na drogach zalega błoto pośniegowe, utrudniające jazdę. W rejonach silnych opadów kierowcom przeszkadza zajeżdżony śnieg, zaś w górach i w centralnej Polsce - silny i porywisty wiatr. W pozostałej części kraju nawierzchnie dróg są czarne.

Błoto pośniegowe występuje na drogach województw: dolnośląskiego, opolskiego, południowej części śląskiego, łódzkiego, mazowieckiego, lubuskiego, wielkopolskiego. Zajeżdżony śnieg najbardziej daje się we znaki w rejonie Jarocina, Lubina, Piły, Środy Wielkopolskiej, Warszawy i Włocławka.

Na drogach krajowych pracuje obecnie 1300 różnego rodzaju pługów. GDDKiA prosi kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach. Natomiast IMiGW ostrzega przed zawiejami i zamieciami śnieżnymi w województwach łódzkim i mazowieckim. W niektórych miejscach ma spaść do 30 cm śniegu. Możliwe, że drogi będą nieprzejezdne oraz że będzie występować gołoledź.

Z kolei w województwach opolskim, świętokrzyskim i małopolskim niebezpieczne dla kierowców mogą się okazać opady marznącego deszczu i deszczu ze śniegiem. Drogi i chodniki będą śliskie. Również możliwa jest gołoledź. IMiGW przewiduje, że opady śniegu potrwają do niedzieli wieczór.

Instytut wydał też ostrzeżenie hydrologiczne dla Mazowsza. Ostrzega, że na Wiśle, Bugu i Liwcu w woj. mazowieckim utrzymywać się będzie w weekend przekroczenie stanów alarmowych i ostrzegawczych. Przebywanie nad brzegiem tych rzek może być niebezpieczne.

W związku z ostrym atakiem zimy 14 tysięcy odbiorców nie ma prądu w północnej części województwa śląskiego. Problemy dotyczą mieszkańców m.in. Myszkowa, Mstowa, Kłobucka i okolic. Mokry śnieg, zalegający na gałęziach, spowodował ich przechylanie się na linie przesyłowe, wskutek czego zostało wyłączonych 18 linii średniego napięcia.

W województwie świętokrzyskim prądu nie ma 10 tysięcy odbiorców. Kilkadziesiąt linii średniego napięcia zostało wyłączonych z powodu połamanych drzew. Najgorsza sytuacja jest w okolicach Jędrzejowa, Sędziszowa i Włoszczowy. Awarie dotyczą także Buska-Zdroju, Nowego Korczyna i okolic Kielc.

Z powodu wypadków zatarasowane są autostrady A2 i A4. Zablokowana jest także trasa kolejowa z Krakowa do Kielc. W Kozłowie (woj. małopolskie) doszło do zwarcia oblodzonej trakcji kolejowej. Pociągi dalekobieżne kursują trasami okrężnymi - informuje PKP.

"Jest to poważna awaria. Ekipy remontowe pracują w ciężkich warunkach pogodowych. Naprawę utrudnia wiatr i zadymka. Nie wiadomo, jak długo potrwa usuwanie problemu" - powiedział rzecznik prasowy PKP PLK Krzysztof Łańcucki. Kolejarzom udało się już przywrócić ruch w kierunku Warszawy. Nadal stoją pociągi do Krakowa.

Tuż przed godz. 11:00 doszło też do zwarcia na trasie kolejowej z Katowic do Warszawy między Będzinem i Dąbrową Górniczą. Kolejarze udali się na miejsce awarii. Ruch pociągów został wstrzymany. Zarówno z tej trasy, jak i z trasy przez Kozłów, pociągi z południa wjeżdżają na Centralną Magistralę Kolejową.

Poza Kozłowem na kolei nie występują poważniejsze problemy. "Ogólnie sytuacja na trasach kolejowych w całym kraju nie jest zła. W niektórych miejscach pociągi musza zwalniać ze względu na trudne warunki. Opóźnienia nie powinny przekraczać 40 minut" - powiedział rzecznik spółki PKP S.A. Michał Wrzosek.

Najtrudniej jest w centralnej Polsce, na obszarze między Łodzią, Kutnem, Częstochową, Skarżyskiem-Kamienną i Dęblinem. W związku z przesuwaniem się frontu atmosferycznego na północny-wschód, w najbliższych godzinach PKP spodziewa się utrudnień na trasie z Warszawy do Białegostoku.