"Dlaczego Radio Maryja tak nienawidzi Jurka Owsiaka? Bo potrafi pociągnąć za sobą miliony ludzi, a ojciec Rydzyk wypada przy nim bardzo blado" - przekonuje autor bloga Głos Rydzyka, który zebrał wypowiedzi słuchaczy toruńskiej rozgłośni oraz prowadzącego audycję. Seans jadu, mieszania z błotem i prawdziwej nienawiści - tak można podsumować "dyskusję".

Według Głosu Rydzyka, zaczęło się od telefonu pani Zofii z Krzeszowic, oburzonej, że jutro odbędzie się finał WOŚP, a nikt nie mówi o działalności Caritasu:

"A jak jest Owsiak, on się nigdy nie rozliczał, co on z resztą pieniędzy robi, jak jeden sprzęt tam jakiś kupi. A resztę pieniędzy - no to powinien się rozliczać, bo to jest korupcja, tak samo jak teraz, co ta komisja śledcza jest. To by się też przydało jemu to zrobić. (...) Namawia się młodzież ze szkół, oni wymarzną, a po drugie - nadużycie tej młodzieży po prostu. Także ten pan by się mógł w piersi uderzyć i nie robić tego" - mówiła pani Zofia.

"Nowy rok niech będzie, żeby ludzie to sobie pod uwagę wzięli i nie dawać, bo oni nawet na place kościelne wchodzą, żeby się załgać, no i pozbierają i od tych dzieci, od młodzieży też, i każdy tak później przyklepie, przygłaska, no i Owsiak sobie żyje" - przekonywała słuchaczka.

Słuchacz Edward przyznał co prawda, że fundacja Jurka Owsiaka robi wiele dobrego i "ludzie to widzą i wspierają". "Ale ludzie nie wiedzą, ile faktycznie złego i deprawacji młodzieży przy tej okazji pan Owsiak stara się zrobić. I robi to" - straszył mężczyzna.

"Ja tak krótko na temat pana Owsiaka. Dla mnie jest to niestety fundacja zła, która daje bardzo zły przykład i do tego utrzymuje Krisznę, tą sektę. Nie możemy jako Polacy i chrześcijanie bronić czegoś złego. Dlaczego Caritas cały rok pomaga i jakoś o tym się nie mówi" - denerwowała się Eugenia z Wałbrzycha. Swoje zdanie o Owsiaku miał też Andrzej, który do Radia Maryja zadzwonił aż z Kanady: "To jest wilk w owczej skórze, który wykorzystuje sytuację i wie jak to robić. To bardzo przykre, bardzo smutne".

Według bloga Głos Rydzyka, prowadzący audycję ojciec Piotr Andrukiewicz przerwał tylko raz - gdy Owsiaka nazwano złodziejem. "Sam jednak w zawoalowany sposób kwestionował uczciwość jego fundacji. Przeczytał wybrane fragmenty sprawozdania finansowego WOŚP za rok 2006 i 2005. Wyliczał koszty administracyjne, wynagrodzenia pracowników, podróże służbowe, koszty reklamy. <To tylko te liczby. Cóż, moje wątpliwości budzą, nie wiem jak państwa>".

"Tak szybko policzyłem. Skoro jest 20 pracowników Fundacji, łączna kwota wynagrodzeń brutto za 2006 rok z tytułu umów o pracę to 606 tysięcy 232 złote, dla 20 pracowników powiedzmy na 12 miesięcy. Wychodzi po 2,5 tysiąca złotych. Całkiem nieźle! Całkiem nieźle się zarabia na tej charytatywnej działalności" - cytuje ojca Andrukiewicza Głos Rydzka.

>>> Zobacz cały wpis: Radio Maryja pluje na Owsiaka i WOŚP