PKP. Zimą paraliż, latem... 20 km/godz.
Opóźnienia pociągów, zdenerwowani pasażerowie, lód w wagonach - tak wyglądają polskie koleje zimą. Niewiele lepiej jest jednak latem. Wystarczy, że temperatura wzrośnie powyżej 30 st., a pociągi muszą zwalniać nawet do 20 km/h. Wychodzi na to, że kolej najlepiej funkcjonuje wiosną i jesienią.
- Zimno, więc pociągi znów nie jeżdżą
- PKP powie o opóźnieniach. Na blogu
- Wypadki na oblodzonych autostradach
- Zima kosztuje nas miliony
- PKP zlikwiduje pociągi
- Atak zimy: Wypadki, awarie, chaos
- Kolej sparaliżowana. Pociągi tkwią w polu
- Stracą premie, bo ogrzewali autobusy
- Koniec tanich pociągów w Polsce
- Kolej wypłaci milionowe odszkodowanie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed pasażerami kolejny dzień kolejowych kłopotów. Pasażerowie muszą się liczyć z opóźnieniami pociągów i odwoływaniem połączeń. Najgorzej jest w okolicach Częstochowy i w Warszawie, ale utrudnienia mogą wystąpić w całym kraju. Powodem jest oblodzenie szyn i sieci trakcyjnej, powalone drzewa i awarie taboru.
Na trasach Kraków - Psary, Koniecpol - Częstochowa - Opole oraz Gliwice - Lubliniec - Kluczbork pociągi stoją nawet po kilka godzin. "Jest tam oblodzona sieć trakcyjna, co powoduje problemy z prądem. Musimy więc ściągnąć na trasę lokomotywę spalinową i podczepić ją do składu, żeby go przeciągnęła przez najtrudniejsze odcinki, które liczą nawet kilkadziesiąt kilometrów. To bardzo długo trwa, bo lokomotywy spalinowe są wolniejsze od elektrycznych, a poza tym muszą się gdzieś mijać, a to szczególnie trudne na odcinkach jednotorowych" - powiedział Michał Lipiński z biura prasowego Przewozów Regionalnych.
Kolejka pociągów czekających na tych liniach jest tak duża, że niektóre składy nie wyjeżdżają ze stacji. "Nie ma sensu wypuszczać pociągu z pasażerami, by za kilka kilometrów utknął w polu na kilka godzin. Dlatego w niedzielę odwołaliśmy pięć pociągów InterRegio z Krakowa do Warszawy, wiadomo już, że dzisiaj nie wyjadą kolejne dwa" - powiedział Lipiński.
"Za swojej strony bardzo przepraszamy pasażerów, ale zima pokazała, co potrafi" - dodał Lipiński.
Wystarczy jednak spojrzeć wstecz, by dostrzec, że także lato pokazuje kolejom, co potrafi. Kolej ma bowiem problemy nie tylko przez lód i śnieg, ale także przez upały.
"W czerwcu i lipcu na liniach zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) wprowadzono około stu ograniczeń prędkości spowodowanych upałami" - brzmiała jedna z depesz Polskiej Agencji Prasowej.
p
"Wysokie temperatury powietrza (powyżej 30 st. C) rozgrzewają tory - na niektórych odcinkach temperatura szyn może dochodzić do 60 st. C.; tory są wówczas mniej stateczne. Dla bezpieczeństwa pociągów kolejarze podejmują działania profilaktyczne, na przykład ograniczają prędkość pociągów, nawet do 20 km na godz., w tych godzinach, w których jest najcieplej" - czytamy w depeszy.
Efekt? Podobnie jak zimą, gigantyczne opóźnienia.
>>>Czytaj dalej>>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!