Po pijanemu zorganizował dzieciom kulig
Ponad 2 promile alkoholu miał w organizmie mężczyzna, który wsiadł za kierownicę traktora i dwójce swoich dzieci w wieku czterech i 10 lat zorganizował kulig ulicami Gierałtowic (Śląskie). Traktorzysta nie zauważył, że jedno z dzieci spadło z ciągniętych sanek.
- Dramat. W Polsce zabrakło sanek
- Kierowca prowadził autobus na gazie
- Prowadził miejski autobus pod wpływem
- Miał 3 promile i wiózł dziecko autem
- Pijany Polak potrącony przez radiowóz
- Pijany instruktor spowodował wypadek
- Wpadł pijany kierowca karetki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niebezpieczną "zabawę" przerwał policjant, który był przypadkowym świadkiem kuligu - podał we wtorek zespół prasowy śląskiej policji.
Na jednej z ulic Giarałtowic policjant z Gliwic, który był poza służbą, zauważył ciągnik rolniczy, a za nim sanki z dziećmi. Ponieważ traktor jechał zbyt szybko, z ostatnich sanek spadło jedno z dzieci. Czterolatek pozostał na jezdni i głośno płakał. Traktorzysta nie zorientował się, że zgubił dziecko, dopiero po dłuższej chwili wrócił po nie - relacjonują policjanci.
Funkcjonariusz zauważył, że traktorzysta jest pod wpływem alkoholu. 33-letni kierujący próbował uciekać. Wezwany na miejsce patrol przejął zatrzymanego i przewiózł do komisariatu w Knurowie, gdzie badania alkomatem wykazały ponad 2 promile alkoholu.
Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy i wszczęto postępowanie dotyczące kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu. Wyjaśniana jest sprawa sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia dzieci.(






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!