Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Donieśli, kto okradł Auschwitz i mają kłopot

2010-01-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Osoby, dzięki którym policja złapała złodziei tablicy z bramy byłego obozu Auschwitz, nie otrzymały obiecanej nagrody. Miały dostać 115 tysięcy złotych, ale minister kultury potrzebuje ich danych, by wystawić rachunek. Tymczasem informatorzy chcą zostać anonimowi. Jest problem.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Radio RMF FM, które dowiedziało się o kłopotach informatorów, twierdzi, że kwota miała być podzielona na pół, co może oznaczać, że należy się dwóm osobom. Stacja przypomina, że większość pieniędzy (100 tysięcy złotych) miało przekazać ministerstwo kultury. Resztę chcieli dorzucić małopolscy policjanci i osoba prywatna.

Jest jednak kłopot z przekazaniem nagrody. Okazało się, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego aby wypłacić pieniądze, musi posiadać dane osób, którym te pieniądze się należą. Z kolei tym osobom zależy na anonimowości. Taki też był warunek udzielenia policji informacji na temat kradzieży napisu "Arbeit macht frei" z byłego obozu koncentracyjnego - donosi RMF FM.

Gwoli przypomnienia: Tablicę z historycznym napisem "Arbeit macht frei" z bramy byłego niemieckiego obozu skradziono 18 grudnia. Napis odnaleziono 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części. O udział w kradzieży podejrzanych jest pięciu Polaków. Mogli działać na zlecenie pośrednika ze Szwecji.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «