Śnieg na dachach znów zagraża Polakom
Wystarczyło kilka dni intensywnych opadów śniegu, by zaczęły się problemy z nieodśnieżanymi dachami. Pod naporem mokrego śniegu zawalił się dach magazynu wyrobów papierniczych w Mirosławicach na Dolnym Śląsku. Na szczęście w hali nikogo nie było. Podobne problemy są w całym kraju.
- Atak zimy: Wypadki, awarie, chaos
- Ewakuacja dzieci z basenu w Radomiu
- Warszawy nie stać na polisę od śniegu
- Zawalił się dach hali magazynowej
- Zima nie odpuści. Będzie ślisko i wietrznie
- Szykujemy się na powódź
- Dach pękał. Dzieci uciekały z przedszkola
- Bryła lodu zraniła policjanta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W małej wsi Proboszczowo na Dolnym Śląsku trzeba było ewakuować nauczycieli i dzieci ze szkoły bo na stropach budynku pojawiły sie pęknięcia. W centrum Krakowa zawalił się dach
dwupiętrowej kamienicy, a w Ochędzynie niedaleko Łodzi runęła część konstrukcji dachu na sztucznym lodowisku, który w chwili katastrofy był pusty.
"To, że jeszcze nie ma żadnych ofiar to niestety tylko kwestia szczęścia. Gdyby w Mirosławicach dach zawalił się kilka godzin później, gdy ludzie już przyjechali do pracy, sytuacja
mogłaby być znacznie gorsza" - mówi Krzysztof Gielsa z wrocławskiej straży pożarnej. "Niby wszyscy pamiętają o tragedii w Katowicach sprzed czterech lat, ale i tak nie jest
ten śnieg wystarczająco szybko sprzątany" - dodaje strażak.
28 stycznia 2006 roku pod naporem śniegu zawalił się dach hali MTK w Katowicach. Zginęło wtedy 65 osób, a 144 zostały ranne. "Od tamtej pory wszyscy są bardzo wyczuleni na punkcie
tego zagrożenia. Dlatego teraz zarządzono szczegółowe kontrole stanu budynków, szczególnie tych dużych z płaskimi dachami jak centra handlowe, szkoły, czy hale" - mówi Monika
Wrońkiel z biura prasowego wojewody małopolskiego. "Jak groźny może być śnieg pokazuje przykład kamienicy w centrum Krakowa, której dach zawalił się przedwczoraj. Budynek
praktycznie nie nadaje się już do zamieszkania" - opowiada.
Kontrole budynków w całym kraju zarządziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Tylko w Małopolsce wczoraj inspektorzy budowlani sprawdzili stan kilkunastu dużych obiektów, a na
Dolnym Śląsku straż pożarna kilkanaście razy interweniowała w sprawie niesprzątniętego śniegu.
"Wielu administratorów czeka na odwilż. To poważny błąd, bo metr sześcienny śnieżnego śniegu waży około 200 kilogramów, śniegu mokrego 800 kilogramów. A tego budynki,
szczególnie te nowe budowane z lekkich materiałów, mogą nie wytrzymać. I wtedy nieszczęście murowane" - mówi Paweł Frątczak rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej.
"I właśnie dlatego dzieci i pracowników ewakuowano jak tylko pojawiły się pierwsze rysy na budynku" - opowiada Maria Węgrzyn sołtys Proboszczowa. "Do budynku już
nie wrócą, dopóki nie zostanie on wyremontowany i nie będzie znowu bezpieczny" - dodaje sołtys.
Ministerstwo spraw wewnętrznych przypomina, że budynki wielkopowierzchniowe mają być kontrolowane dwukrotnie w ciągu roku, przed okresem zimowym i po nim. "Trzeba je odśnieżać
natychmiast, kiedy tylko zaistnieje niebezpieczeństwo dla konstrukcji dachu. Za niedopełnienie tych obowiązków grozi co najmniej 500 zł grzywny, a w skrajnych przypadkach zaniedbań inspektor
nadzoru budowlanego może całkowicie zakazać korzystania z budynku" - tłumaczy Piotr Olędzki z MSWiA.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!