Badanie alkomatem to nie dowód w sądzie
Czy policyjne alkomaty są wiarygodne? Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych uważa, że nie. I alarmuje: trzeba ustawowo nakazać kontrolę alkomatów. Bez kontroli - jak dowodzą adwokaci - łatwo podważyć w sądzie odczyt stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Cugier-Kotka wypiła trzy butelki szampana?
- Wódkę będą sprzedawać z alkomatem
- Kierowco! Nie pij w nocy, bo zginiesz rano
- Policja zatrzymała Rogera Guerreiro
- Listonosz przepił pieniądze emerytów
- Pijany kierowca wiózł ludzi do Anglii
- Chciał się napić wódki z alkomatu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych domaga się, by alkomaty były poddawane równie rygorystycznej kontroli jak radary do pomiaru prędkości.
"To umożliwi skuteczniejsze ściganie pijanych kierowców, bo odbierze im powód do podważania wyników badań alkomatem" - tłumaczy Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA.
Do postulatu Agencji przychyliło się już Ministerstwo Zdrowia, które w projekcie ustawy o wychowaniu w trzeźwości zapisało obowiązek regularnych badań alkomatów przez policję (tzw.
wzorcowanie). Czy to znaczy, że teraz te urządzenia pokazują nieprawidłowe wyniki? Aż tak źle nie jest. Bo choć alkomaty nie muszą być badane, policja regularnie to robi z własnej
inicjatywy. "To nasze wewnętrzne wytyczne. Wszystkie komendy je znają i stosują się do nich" - przekonuje podinspektor Józef Syc, naczelnik Wydziału Nadzoru i Koordynacji
Wydziału Ruchu Drogowego KGP.
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych uważa jednak, że to za mało. "Wewnętrzne zalecenia policji łatwo można podważyć w sądzie. Wystarczy sprawny adwokat, a
winny może uniknąć kary" - mówi Krzysztof Brzózka.
Podobnego zdania jest mecenas Jowita Grochowska, która prowadzi prowadzi kancelarię w Białymstoku. Jak przyznaje, co roku zgłasza się do niej kilku klientów, którzy ratują się w sądzie
podważając wynik badania alkomatem. Często są bardzo zdeterminowani, bo rozstrzygnięcie czy w wydychanym przez nich powietrzu było 0,5, czy 0,51 promila, jest dla nich niezwykle ważna. Tak
mała różnica może spowodować, że czyn zostanie zakwalifikowany jako wykroczenie lub jako przestępstwo. To zaś może dla pijanego kierowcy oznaczać może utratę pracy, prawa jazdy, a nawet więzienie.
Czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!