Rośnie bezprawie. A najgorsze przed nami
Po raz pierwszy od sześciu lat przestępczość w Polsce wzrosła. To nieznaczny wzrost, ale zanosi się na to, że będzie trwały. Policjanci twierdzą, że w 2010 roku polskie ulice będą jeszcze bardziej niebezpieczne. Ma być więcej rozbojów, kradzieży i krwawych, mafijnych porachunków.
- W tych miastach jest niebezpiecznie
- Resocjalizacja młodych? Droga i nieskuteczna
- Policja chwali się, że ma mniej pracy
- Gangi narkotykowe opanowały Polskę
- Będą sprzedawać policjantów jak piłkarzy?
- Czy dojdzie do wojny gangów o stolicę?
- Groźny gangster uciekł policji. Dostał cynk?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Efekty pracy policji prezentowali na specjalnie zwołanej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller i komendant główny Andrzej Matejuk. "Udało nam
się utrzymać dobry poziom" - zapewniał generał Matejuk. Choć przyznał, że przestępczość wzrosła. Nieznacznie, bo w 2009 roku wszczęto 994 tys. postępowań, czyli o 2,7 proc.
więcej niż w 2008 roku. Policja chwali się głównie spadkiem liczby zabójstw i wzrostem wykrywalności w tej kategorii (92 proc.).
"Zabójstwa w naszym kraju najczęściej wiążą się z awanturami domowymi lub libacjami. Takich sprawców łapie się niemal na gorącym uczynku, albo gdy uczestnicy imprezy
wytrzeźwieją" - mówi nam jednak doświadczony policjant.
Dużo gorzej mundurowi radzili sobie już z rosnącą plagą kradzieży. Udaje im się rozwikłać zaledwie co piątą taką sprawę. Wyraźnie udało się ograniczyć liczbę wypadków drogowych,
choć w liczbie śmiertelnych wypadków nadal pozostajemy europejskimi liderami.
Kierownictwo policji może się pochwalić sukcesem, jakim było utworzenie w mniejszych jednostkach zespołów wyspecjalizowanych w zwalczaniu przestępczości narkotykowej. Wcześniej policjanci z
komisariatów i komend miejskich uważali, że narkotyki to temat zastrzeżony dla Centralnego Biura Śledczego. W konsekwencji mniej znaczącymi dealerami nikt się nie zajmował. Teraz przestępstw
narkotykowych jest więcej, bo wreszcie ktoś poważnie zabrał si za ten obszar. "Rzadko się zdarza, aby ktoś poinformował o działaniu dealera. Sami musimy go namierzyć i
zatrzymać" - wyjaśniał gen. Matejuk.
Doświadczeni policjanci, z którymi wczoraj rozmawialiśmy, prognozują, że w tym roku wzrost przestępczości będzie jeszcze mocniej zauważalny. "Trudno nie dostrzec, że ma ona
ścisły związek z sytuacją ekonomiczną w kraju. Im gorsza ,tym częściej mają miejsce rozboje czy kradzieże" - tłumaczy jeden z naszych rozmówców.
Podobnie uważają specjaliści od przestępczości zorganizowanej z Centralnego Biura Śledczego.
"Gorsza sytuacja w kraju oznacza, że jest mniej pieniędzy do podziału i o ten mniejszy kawałek tortu trzeba brutalniej walczyć" - wyjaśnia oficer. I sugeruje, że może być
więcej zabójstw na tle rozliczeń między grupami.
Czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!