Areszt za zlecenie kradzieży tablicy
Krakowski sąd wydał postanowienie o aresztowaniu na 14 dni obywatela Szwecji Andersa H., podejrzanego przez krakowską prokuraturę o zlecenie kradzieży napisu "Arbeit macht frei" z muzeum Auschwitz-Birkenau.
- Prokuratura prosi Szwedów o pomoc
- Szwed zlecił kradzież. Odpowie w Polsce
- Podatek za nagrodę za napis z Auschwitz
- Zlecił kradzież napisu, bo chciał sławy?
- "A gdyby Żyd ukradł napis z Oświęcimia?"
- Neonazista sam wsypał złodziei tablicy
- Szwedzi juz mają dokumenty ws. Auschwitz
- Nakaz aresztowania za kradzież w Auschwitz
- List gończy za kradzież napisu z Auschwitz
- Zarzut dla Szweda po kradzieży w Auschwitz
- Donieśli, kto okradł Auschwitz i mają kłopot
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego Rafał Lisak, o zastosowaniu aresztu w postępowaniu przygotowawczym zadecydowało wysokie zagrożenie karą i obawa matactwa.
Z wnioskiem o aresztowanie podejrzanego wystąpiła krakowska prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie kradzieży.
Po uzyskaniu decyzji o areszcie dla podejrzanego, prokuratura będzie mogła ścigać go listem gończym oraz wystąpić do sądu o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Jak zapowiadała prokuratura, decyzja w tej sprawie zapadnie niezwłocznie.
W środę prokuratura uzyskała od szwedzkich organów ścigania pierwsze informacje w odpowiedzi na swój wniosek o pomoc prawną. Były to dane osobowe i wizerunek Andersa H. Na tej podstawie przeprowadzono okazanie. Andersa H. jako zleceniodawcę kradzieży rozpoznało na planszy dwóch podejrzanych.
Prokuratura wydała w środę postanowienie o przedstawieniu Andersowi H. zarzutu podżegania do kradzieży napisu. Zarzut ten zostanie ogłoszony podejrzanemu, gdy stanie przed polskimi organami ścigania.
Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad bramy b. niemieckiego obozu została skradziona 18 grudnia nad ranem. Napis odnaleziono późnym wieczorem 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części. O udział w kradzieży podejrzanych jest pięciu Polaków. Z ustaleń prokuratury wynika, że działali na zlecenie pośrednika ze Szwecji.(PAP)






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!