Zaginiony student żyje. Dzwonił do bliskich
Polski student, który zaginął na Haiti po trzęsieniu ziemi, żyje. Udało mu się dodzwonić do bliskich. To oznacza, że siedmioro z ośmiorga Polaków, którzy byli w tym kraju w czasie kataklizmu, jest całych i zdrowych. Wciąż nie ma kontaktu jedynie z Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia, pracownikiem misji ONZ.
- Tak trzęsła się ziemia na Haiti
- Pod gruzami wciąż są żywi ludzie
- Haiti umiera z zimna i pragnienia
- W stolicy Haiti ograbiono magazyny ONZ
- Brad Pitt da Haiti dużo więcej niż Polska
- Świat daje Haiti miliony, a Polska?
- Są dzielnice, gdzie nie ma nikogo żywego
- Polscy ratownicy polecieli na Haiti
- Ranni na Haiti czekają na pomoc
- Silnie zatrzęsło na Haiti. Chaos i ofiary
- Obama: Ameryko, pomóż Haiti!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MSZ ogłosiło, że na Haiti w momencie trzęsienia było ośmioro Polaków. Do tej pory udało się odnaleźć siedmioro z nich, w tym polskiego studenta, który wieczorem polskiego czasu dodzwonił się do swoich bliskich.
Wiadomo też, że cztery Polki kontaktowały się z rodzinami i są bezpieczne - poinformowała w rozmowie telefonicznej polska konsul w Bogocie Mirosława Kubas-Paradowska.
"Spływają na razie wiadomości dobre, i na razie nie mamy żadnych złych" - zapewniła konsul Kubas-Paradowska.
Wiadomo też, że Polka, która pracowała w międzynarodowym sierocińcu w Jackmel, nadal tam pracuje. "Budynek stoi cały - to wiemy od naszego konsula w Dominikanie, a dzieci, które tam są też nie ucierpiały" - powiedziała.
Konsul dodała, że z Haiti nadal nie ma kontaktu telefonicznego. "Udaje nam się porozumiewać mailami. Nawiązaliśmy wczoraj kontakt, ale tylko mailowy z naszym konsulem honorowym na Haiti. Nic mu się nie stało, natomiast pisze, że miasto jest w ruinie i zbieranie informacji, poruszanie się w tym chaosie jest bardzo trudne" - powiedziała.
Dociera już pierwsza pomoc
Kubas-Paradowska podkreśliła, że w czwartek od rana ruszyła pomoc z wielu krajów. "Wyleciał samolot z pomocą z Kolumbii, oczywiście Stany Zjednoczone tam ślą pomoc, kraje Ameryki Łacińskiej typu Meksyk, Chile, Wenezuela. Najwięcej właściwie i najszybciej zareagowała Dominikana" - powiedziała.
To właśnie przez terytorium tego kraju dostarczana jest pomoc humanitarna. "Nasz konsul honorowy z Santo Domingo mówi, że możliwe są dwie drogi dostarczenia pomocy. Jedna to lądowa, ale ponieważ z Santo Domingo do Port-au-Prince jest 400 km, rząd Dominikany uruchomił flotę helikopterów i małych samolotów i pomoc przerzucana jest w ten sposób" - powiedziała Kubas-Paradowska.
We wtorek Haiti nawiedziło trzęsienie ziemi - o sile 7 lub 7,3 st. (agencje podają różne informacje). To najsilniejszy wstrząs w tym regionie od ponad 200 lat. Centrum stolicy, Port-au-Prince, jest zniszczone.
Trzęsienie ziemi mogło spowodować nawet ponad 100 tys. ofiar śmiertelnych. Czerwony Krzyż szacuje, że 3 mln osób - jedna trzecia ludności - może potrzebować pilnej pomocy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!